Brazylijska gwiazda w pierwszym składzie
Po raz pierwszy w tym sezonie w wyjściowej szóstce PGE GiEK Skry Bełchatów pojawił się Alan Souza. Brazylijczyk wyleczył już kontuzję kostki, której nabawił się na mistrzostwach świata i teraz potrzebuje odzyskać rytm meczowy, który pozwoli mu spełnić ogromne oczekiwania kibiców.
W poprzednim spotkaniu Alan Souza pojawił się na placu gry na chwilę na podwójnien zmianie, które przeprowadzał Krzysztof Stelmach. Teraz mógł pokazać zalążek swoich umiejętności w dużo większym wymiarze czasowym.
Dominacja Aluron CMC Warty Zawiercie
W pierwszym secie PGE GiEK Skra przegrywała od samego początku do samego końca. Wicemistrzowie Polski zbudowali sobie przewagę, której konsekwentnie pilnowali. Brakowało w tej partii trochę Bartłomieja Lemańskiego, który długo nie mógł zdobyć punktu atakiem ze środka. Po tym, jak zablokował go Gladyr było 15:11 dla Warty. Lemański skutecznie skończył atak dopiero w swojej czwartej próbie. Było to jednak punkt na otarcie łez. Gospodarze wygrali 25:19.
W drugiej połowie rozegrał się Russell, który w pierwszym secie skończył tylko jeden ze swoich pięciu ataków. W drugim Amerykanin był nie do zatrzymania. PGE GiEK Skra Bełchatów miała z kolei duży problem ze skutecznością. Jurajscy Rycerze szybko zbudowali sobie wysoką przewagę, a w końcówce gości zagrywką bombardował jeszcze Miguel Tavares. Warta wygrała aż 25:14 i prowadziła już 2:0 w setch. Skra musiała zdecydowanie poprawić się w ataku i ponownie zadbać o przyjęcie, bo w tym elemencie żółto-czarni wyglądali nieźle w pierwszym secie. Zdecydowanie gorzej było w drugiej odsłonie.
Od początku trzecieo seta oglądaliśmy na boisku Mateusza Nowaka, który zastąpił Łukasza Wiśniewskiego i już pierwszej swojej akcji zdobył punkt atakiem ze środka. Później poprawił bardzo dobrą zagrywką, po której skutecznie blokiem zagrali bełchatowianie i po raz pierwszy w tym meczu prowadzili dwoma punktami 5:3. Skra później kilkukrotnie miała możliwość powiększenia przewagi, ale znów wkradała się niedokładność. W grze gości zdecydowanie brakowało konsekwencji. W tym secie pomocną dłoń wyciągli jednak podopieczni Michała Winiarskiego, bo sporo błędów popełniali na zagrywce, oddając Skrze punkty za darmo. Ta partia była zdecydowanie najbardziej wyrównana, ale w końćówce gospodarze okazali się po prostu siatkarsko zbyt mocni. PGE GiEK Skra Bełchatów przegrała 22:25 i cały mecz 0:3.
Alan Souza swój pierwszy mecz w wyjściowym składzie w PGE GiEK Skrze Bełchatów zakończył z sześcioma punktami na koncie. Na razie to oczywiście nie jest najlepsza dyspozycja Brazylijczyka, ale on musi grać, żeby wrócić do formy.
Aluron CMC Warta Zawiercie 3:0 PGE GiEK Skra Bełchatów
(25:18, 25:14, 25:22)
Aluron CMC Warta: Czerwiński, Gladyr, Tavres-Rodrigues, Russell, Bieniek, Ensing, Popiwczak (L);
PGE GiEK Skra: Łomacz, Pothron, Wiśniewski, Łomacz, El-Groui, Lemański, Szymura (L); Nowak, Szymendera, Żakieta
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.