Druga z rzędu wygrana siatkarzy PGE GiEK Skry Bełchatów. Tym razem z Energą Treflem Gdańsk

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Druga z rzędu wygrana siatkarzy PGE GiEK Skry Bełchatów. Tym razem z Energą Treflem Gdańsk - Zdjęcie główne
Autor: PGE GiEK Skra Bełchatów | Opis: PGE GiEK Skra Bełchatów wygrała ważny mecz

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SiatkówkaPGE GiEK Skra Bełchatów zrobiła kolejny krok ku grze w fazie play-off PlusLigi. Choć przegrywała z Energą Treflem Gdańsk, to trzy kolejne sety wygrała. Znakomicie zaprezentował Alan Souza, który wreszcie wyleczył kontuzję.
reklama

PGE GiEK Skra Bełchatów wciąż nie może być pewna awansu do najlepszej ósemki PlusLigi, która będzie walczyć o medale. Przed niedzielnym meczem zajmowała ósmą pozycję, ale dziewiąta ZAKSA Kędzierzyn-Koźle miała również 30 punktów, ale o jedną wygraną mniej. Podopieczni Krzysztofa Stelmacha zaczęli maraton – osiem spotkań w ciągu 22 dni.

Mecz zaczął się dobrze, bo od prowadzenia bełchatowian 4:1. Ale później pojawiły się ogromne kłopoty w przyjęciu zagrywki i ataku. Największe – w obu elementach – miał Zouheir El Graoui, bohater zwycięskiego spotkania z Asseco Resovią Rzeszów. Zespół z Gdańska grał dobrze, a jego lider Tobias Brand był nie do zatrzymania. 

PGE GiEK Skra poderwała się jednak, odrobiła straty i doprowadziła do dramatycznej końcówki. W niej prowadzenie się zmieniało, by w końcu, po ponad 40 minutach, cieszyli się siatkarze Energi Trefla. Niestety, Arkadiusz Żakieta pomylił się w pierwszym secie raz – właśnie w ostatniej akcji.

reklama

Druga partia była podobna – prowadziła PGE GiEK Skra, ale szybko straciła przewagę. Skuteczność stracił Żakieta, dlatego trener Stelmach sięgnął po rekonwalescenta Alana Souzę. Brazylijczyk, który długo czekał na debiut z powodu złamania kości, wrócił, lecz naciągnął mięsień. Teraz jednak pokazał, dlaczego uważany jest za jedno z najlepszych atakujących na świecie. 

Grzegorz Łomacz długo wprowadzał go do gry, a gdy doszło do końcówki, Alan pokazał moc. Innym bohaterem był Maksym Kędzierski, popisujący się kapitalnymi obronami, a jego koledzy zdobywali punkty po kontrach. Końcówka znów była nerwowa, lecz zakończył ją atakiem Bartłomiej Lemański.

PGE GiEK Skra tak się rozpędziła, że w trzecim secie zagrała znakomicie. Alan znakomicie serwował, atakował i blokował. Dwa ostatnie punkty gospodarze zdobyli po blokach Brazylijczyka na znakomitym Brandzie. W sumie ten element w trzeciej partii dał im aż pięć punktów.

reklama

Widać było, że siatkarze PGE GiEK Skry nabrali dużej pewności. Nawet, gdy dobrze spisujący się rywale uciekli na dwa punkty, spokojnie i szybko odrabiali straty. W czwartej partii od stanu 10:12 zdobyli trzy punkty, następnie Łomacz zablokował Piotra Orczyka i było 16:14. Wtedy na zagrywkę poszedł El Graoui i posłał dwa asy. Trzecie dołożył jeszcze świetny Antoine Pothron, a mecz zakończył atakiem Alan.

MVP został Łomacz, a drużyna, której jest kapitanem, ma już trzy punkty przewagi nad ZAKSĄ i tyle samo (33), co wyprzedzający ją 
JSW Jastrzębski Węgiel. W przyszłym tygodniu PGE GiEK Skrę czekają dwa mecze na północy Polski – w środę z Indykpolem AZS-em Olsztyn, a w sobotę ze Ślepskiem Malow Suwałki.

PGE GiEK Skra Bełchatów – Energa Trefl Gdańsk 3:1 (31:33, 25:23, 25:17, 25:20)

reklama

PGE GiEK Skra: Łomacz 3, Pothron 18, Szalacha 14, Żakieta 5, El Graoui, 10, Lemański 19, Szymura (libero) oraz Kędzierski (libero), Alan 17, Javad, Kubicki

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo