Koniec serii PGE GiEK Skry Bełchatów

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Koniec serii PGE GiEK Skry Bełchatów - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
SiatkówkaKoniec miesiąca miodowego. PGE GiEK Skra Bełchatów przegrała z LUK Lublin. PGE Skra Bełchatów naprawdę dobrze zaczęła 2024 roku. Dziewięciokrotni mistrzowie Polski ulegli Jastrzębskiemu Węglowi, jednemu z najlepszych zespołów na świecie, ale później wygrali cztery spotkania z rzędu. W sobotę mierzyli się z LUK Lublin.

Koniec miesiąca miodowego. PGE GiEK Skra Bełchatów przegrała z LUK Lublin.

PGE Skra Bełchatów naprawdę dobrze zaczęła 2024 roku. Dziewięciokrotni mistrzowie Polski ulegli Jastrzębskiemu Węglowi, jednemu z najlepszych zespołów na świecie, ale później wygrali cztery spotkania z rzędu. W sobotę mierzyli się z LUK Lublin. To czarny koń tegorocznych rozgrywek i sąsiad w tabeli Skry. Zajmuje szóste miejsce w tabeli i ma cztery punkty przewagi nad bełchatowianami.

W Skrze zabrakło Mateusza Nowaka. Młody środkowy wypadł ze składu ze względu na limit zawodników. W pierwszej szóstce, Andrea Gardini wystawił na ataku Przemysława Kupkę. Dawid Konarski, nie grał z lublinianami.

Porażka PGE GiEK Skry Bełchatów. Za dużo błędów

I brak doświadczonego atakującego widoczny był od początku. Podopieczni Andrei Gardiniego bardzo słabo zaczęli. Po bloku Marcina Kani przegrywali 6:13. Do odrabiania strat wzięli się za późno. Swój były zespół pogrążył Damian Schulz. Atakujący, w pierwszej odsłonie gry zdobył sześć punktów. Jego zespół wygrał 25:17.

Co ciekawe, na meczu pojawiła się Martyna Grajber-Nowakowska. Libero Chemika Police jest żoną Jana Nowakowskiego, środkowego LUK. W piątek jej zespół pokonał ŁKS Commercecon. A w sobotę, wszystko wskazywało na to, że drużyna jej męża wygra z PGE Skrą Bełchatów, kolejnym zespołem z województwa.

Rozwiń

Skra lepiej zaczęła drugiego seta, ale znowu posypała się przez błędy w ataku. Miała przebłyski, takie jak as Adriana Aciobaniteiego, ale lublinianie odpowiadali na to bezlitosnymi atakami Schulza. I chociaż pod koniec, między innymi dzięki Pierrowi Derroulionowi, goście wyrównali na 23:23, to LUK pierwszy serwował setbola. Do rozstrzygnięcia rywalizacji potrzebne były przewagi. W nich punkty gospodarzom dali Schulz i Alexandre Ferreiera. Podopieczni Gardiniego przegrywali 0:2.

W trzeciej partii, Skra walczyła dzielnie tylko na początku. Po czterech z rzędu punktach Ferreiry przegrywała 10:15. To było prawdziwe lanie. Nawet doświadczony Grzegorz Łomacz popełniał błędy. Podsumowaniem meczu była akcja, po której LUK serwował piłkę meczową. Po dobrym przyjęciu zagrywki, Nowak wystawił Kupce, który nie trafił w boisko. Mecz skończył Kania. Ustrzelił Benjamina Dieza, libero Skry.

LUK Lublin - PGE GiEK Skra Bełchatów 3:0 (25:17, 27:25, 25:19)

PGE Skra Bełchatów: Łomacz, Aciobanitei, Poręba, Kupka, Lemański, Lipiński, Diez (libero), oraz Derroulion, Petkov, Nowak

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo