Kto się boi PGE Skry Bełchatów?

Opublikowano:
Autor:

Kto się boi PGE Skry Bełchatów? - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
SiatkówkaĆwierćfinał mistrzostw Polski z PGE Skrą Bełchatów? To możliwe. Liderzy mają czego się bać. PGE Skrze Bełchatów zostały dwa mecze ligowe. Jeżeli w następnej kolejce wygra, a PSG Stal Nysa przegra swoje spotkanie, to będzie bliżej awansu do play-offów.

Ćwierćfinał mistrzostw Polski z PGE Skrą Bełchatów? To możliwe. Liderzy mają czego się bać.

PGE Skrze Bełchatów zostały dwa mecze ligowe. Jeżeli w następnej kolejce wygra, a PSG Stal Nysa przegra swoje spotkanie, to będzie bliżej awansu do play-offów. Co ciekawe, według statystycznych wyliczeń bukmacherów to najbardziej prawdopodobne rozstrzygnięcie. Chyba nigdy, w historii ligi nie było takiej sytuacji. Zespół z pierwszego miejsca, musi obawiać się o spotkanie z drużyną, która cudem ma szansę uplasować się na ósmej lokacie.

Lider trafi na PGE Skrę Bełchatów?

W programie #7 strefa, Jakub Bednaruk, mistrz Polski z Jastrzębskim Węglem, przyznał, że PGE Skra Bełchatów w formie z ostatnich tygodni jest groźniejsza nawet od Resovii, która ma szansę zakończyć sezon ligowy na pierwszym miejscu. Ktokolwiek nie stanąłby na najwyższym stopniu podium, musi liczyć się z tym, że może trafić na rozpędzonych bełchatowian.

- Chcemy być w pierwszej trójce i to deklarowaliśmy już od początku sezonu. Jeśli tylko uda nam się utrzymać pierwsze miejsce, to bardzo dobrze, niezależnie od tego który z zespołów ostatecznie uplasuje się na ósmej pozycji. Ze swojej strony zrobimy wszystko żeby wygrać każdy mecz. Nie jesteśmy i nie chcemy być przegranymi jeszcze przed meczem. Mentalność zwycięzców jest bardzo ważna. Przegrać możemy tylko, gdy przeciwnik okaże się od na lepszy na boisku, ale nigdy nie wyjdziemy na boisku z takim nastawieniem, żeby przegrać. To jest podejście przegranego, a ja nie dopuszczam takich myśli, żeby moja drużyna chciała przegrać - zapowiada Giampaolo Medei, trener rzeszowian w rozmowie z PlusLigą (całość tutaj).

Jeżeli nie Resovia, to Jastrzębski Węgiel. PGE Skra pokonała zespół ze Śląska w poprzedniej kolejce. Do rozstrzygnięcia rywalizacji potrzebny był piąty set. W nim Aleksandar Atanasijević udowodnił, że jest jednym z najlepszych atakujących w lidze.

- Nie nakładajmy dodatkowej presji. Przed nami jeszcze dwa spotkania, które musimy wygrać, a dodatkowo musimy liczyć na innych. Tu naprawdę jeszcze musi się sporo wydarzyć - zapowiada Grzegorz Łomacz, wicemistrz świata.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo