PGE Budowlani Łódź nie są bez szans
PGE Budowlani Łódź w ćwierćfinale Pucharu CEV spotkali się z włoskim Chieri '76 - zwycięzcą tych rozgrywek z 2024 roku. W pierwszym meczu pomiędzy tymi drużynami oglądaliśmy bardzo emocjonujące widowisko. Podopieczne Macieja Biernata przegrały 1:3, ale wcale nie były daleko od zwycięstwa. Decydowały detale. Niech świadczy o tym fakt, że dwa z tych trzech setów przegranych przez Łodzianki, były rozgrywane na przewagi.
W weekend PGE Budowlani Łódź poprawili sobie nastroje przed drugim meczem w Pucharze CEV, wygrywając na bardzo trudnym terenie w TAURON Lidze. Budowlane pokonały UNI Opole, ale potrzebowały do tego pięciu setów. W poniedziałek odbyła się jeszcze konferencja organizowana przez Urząd Miasta Łodzi, na której Adam Wieczorek pogratulował drużynie zdobycia Pucharu Polski. We wtorek o 3:00 nad ranem drużyna wyruszyła już do Włoch.
Chieri również w weekend rozgrywało swój mecz ligowy i podobnie do PGE Budowlanych za nimi pięć setów. Tutaj nastroje są jednak gorsze, bo podopiecznie trenera Negro przegrały z Perugią, mimo że prowadziły już 2:0.
W rewanżowym spotkaniu europejskim pucharów na pewno po włoskiej stronie nie wystąpi Anna Gray, która w czwartym secie meczu w Sport Arenie musiały opuścić boisko na noszach. Wstępne badania wykazały u Włoszki uszkodzenie łąkotki wewnętrznej i poważne naciągnięcie więzadła krzyżowego przedniego. Dla Chieri to spora strata.
Reale Mutua Fenera Chieri ’76 - PGE Budowlani Łódź / środa, 25 lutego, godz. 20:00 / Transmisja: Polsat Sport 2
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.