PGE Skra Bełchatów blisko awansu w Pucharze CEV

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

PGE Skra Bełchatów blisko awansu w Pucharze CEV - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
SiatkówkaZmiennicy z PGE Skry Bełchatów kolejny raz pokazali, że można na nich liczyć. Tym razem łatwo pokonali Duklę Liberec w 1/16 Pucharu CEV. W poprzedniej rundzie, w której PGE Skra rywalizowała z Mladostią Brcko - Slobodan Kovac dał szansę zawodnikom rzadko pojawiającym się na boisku. Ci bez problemów da razy wygrali po 3:0. Teraz rywal był silniejszy, ponieważ czeska siatkówka klasyfikowana jest wyżej niż bośniacka, jednak szkoleniowcy znów zastosował ten sam manewr.

Zmiennicy z PGE Skry Bełchatów kolejny raz pokazali, że można na nich liczyć. Tym razem łatwo pokonali Duklę Liberec w 1/16 Pucharu CEV.

W poprzedniej rundzie, w której PGE Skra rywalizowała z Mladostią Brcko - Slobodan Kovac dał szansę zawodnikom rzadko pojawiającym się na boisku. Ci bez problemów da razy wygrali po 3:0. Teraz rywal był silniejszy, ponieważ czeska siatkówka klasyfikowana jest wyżej niż bośniacka, jednak szkoleniowcy znów zastosował ten sam manewr. I znów się nie zawiódł, bo Mihajło Mitić, Damian Schulz, Sebastian Adamczyk i Mikołaj Sawicki wzmocnienie Robertem Tahtem i Mateuszem Bieńkiem szybko poradzili sobie z Duklą.

Pierwszego seta ustawiły zagrywki Bieńka i skuteczność Schulza (8:1), a później różnica tylko się powiększała. Drużyna z Liberca miała zdobyła sama tylko osiem punktów, bo siedem dostała po błędach bełchatowian. Druga partia była już bardziej wyrównana, a przewaga PGE Skry uwidoczniła się dopiero w w połowie. Bardzo dobrze działał blok (5 pkt.), a Taht skończył aż dziewięć z 12 ataków. Jeśli można się do czegoś doczepić, to do dużej liczby błędów. Siatkarze z Bełchatowa zrobili ich aż dziewięć - za dużo jak na rywalizację z takim przeciwnikiem.

Widać było jednak, że czeski zespół nie jest w stanie rywalizować z PGE Skrą jak równy z równym. Radosław Kolanek, który prowadził drużynę w zastępstwie chorego Kovaca, nie robił zmian. Zresztą nie było ku temu powodu, bo wszyscy siatkarze spisywali się bardzo dobrze. Brylował Schulz, w końcu mistrz świata, popisywał się znakomitymi technicznymi zagraniami. Skoczył spotkanie z 67-procentową skutecznością w ataku.

Rewanż zostanie rozegrany 9 grudnia w Libercu. W międzyczasie PGE Skra podejmie w swojej hali Ślepsk Suwałki (w sobotę o godzinie 17:30).

PGE Skra Bełchatów - Dukla Liberec 3:0

Sety: 25:15, 25:20, 25:21

PGE Skra: Mitic 1, Taht 14, Mitić 1, Schulz 16, Sawicki 7, Adamczyk, Milczarek (libero)

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo