Polki napędziły nam strachu. A potem wygrały

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Polki napędziły nam strachu. A potem wygrały - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
SiatkówkaDługo nie układała się gra reprezentacji Polski. Na szczęście wynagrodził nam czwarty set i drugie z rzędu zwycięstwo. Miało być lekko, łatwo i przyjemnie, bo reprezentacja Korei Południowej to najsłabszy zespół na turnieju kwalifikacyjnym, a jednak zawodniczki z Azji napędziły Polkom stracha. Nie taki łatwy mecz Polek Już w pierwszym secie zaczęły się problemy. Bo chociaż wydawało się, że podopieczne Stefano Lavariniego nie będą miały problemów, to po nieudanej zagrywce Olivii Rożański, biało-czerwone popełniły trzy błędy z rzędu i zespół z Azji miał tylko dwa punkty straty.

Długo nie układała się gra reprezentacji Polski. Na szczęście wynagrodził nam czwarty set i drugie z rzędu zwycięstwo.

Miało być lekko, łatwo i przyjemnie, bo reprezentacja Korei Południowej to najsłabszy zespół na turnieju kwalifikacyjnym, a jednak zawodniczki z Azji napędziły Polkom stracha.

Nie taki łatwy mecz Polek

Już w pierwszym secie zaczęły się problemy. Bo chociaż wydawało się, że podopieczne Stefano Lavariniego nie będą miały problemów, to po nieudanej zagrywce Olivii Rożański, biało-czerwone popełniły trzy błędy z rzędu i zespół z Azji miał tylko dwa punkty straty. Na szczęście ważne punkty zdobyła Martyna Łukasik. Przyjmująca skończyła seta kiwką.

W drugiej partii Polki prowadziły 18:14 i roztrwoniły przewagę. Słabo funkcjonowało przyjęcie zagrywki. Nasza drużyna popełniała też błędy w ataku. Magdalena Stysiak zaatakowała w aut, a Kamila Witkowska zepsuła zagrywkę. Do rozstrzygnięcia rywalizacji potrzebne były przewagi. Pierwszą piłkę setową obroniła Witkowska. Niestety, po udanym ataku Seungju Pyo, biało-czerwone przegrały. Zrehabilitował się w trzeciej odsłonie gry, ale łatwo nie było. To Koreanki przez długie fragmenty prowadziły grę. Kluczowe okazały się akcje Łukasik, która zdobyła trzy punkty z rzędu. Ważne punkty blokiem dołożyła Magdalena Jurczyk. Biało-czerwone wygrały trzecią odsłonę gry, a pod koniec partii Stysiak znowu zaczęła grać na swoim, czyli wysokim poziomie. Czwarta, czyli ostatnia partia była niemalże perfekcyjna. Podopieczne Lavariniego nie popełniły praktycznie żadnego błędu. Wygrały 25:9 po asie serwisowym Moniki Fedusio.

Polska - Korea Południowa 3:1 (25;22, 24:26, 25:21, 25:9)


Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo