Ostatni występ PGE GiEK Skry Bełchatów w tym sezonie
Poniedziałkowe spotkanie w Olsztynie było już ostatnim meczem w tym sezonie PlusLigi dla PGE GiEK Skry Bełchatów. Stawką było 5. miejsce i udział w Pucharze CEV w przyszłej kampanii.
Pierwszy set pokazał nam, dlaczego rywalizacja tych dwóch drużyn jest tak wyrównana. Przez całą partię oglądaliśmy zaciętą walkę. Po stronie PGE GiEK Skry od początku bardzo dobrze funkcjonowała współpraca na lnii Łomacz - Lemański. Środkowy zdobył pięć punktów. Po stronie gospodarzy najaktywniejsi byli z kolei: Karol Majchrzak, Karol Borkowski i Jan Hadrava, ale swój drugi, ale najważniejszy punkt na koniec zdobył Mateusz Janikowski. Indykpol AZS wygrał na przewagi 28:26 i był bliżej 5. miejsca.
W drugim secie dalej dobrze wyglądał Jan Hadrava, ale jeszcze lepiej spisywali się siatkarze PGE GiEK Skry Bełchatów. Bardzo dobre zawody rozgrywali Antoine Pothron i Daniel Chitigoi. Nieco zgasł w drugiej partii Bartłomiej Lemański, ale do gry wkroczył Zouheir El Graoui. Marokańczyk był autorem aż siedmiu punktów w tej części gry i dołożył swoją cegiełkę do wygranej 25:20. Po dwóch setach mieliśmy remis 1:1.
Trzecia odsłona tego starcia była jeszcze bardziej jednostronna. PGE GiEK Skra Bełchatów dominowała od początku do samego końca. Mateusz Nowak zablokował Jana Hadravę, a goście wygrywali już 4:0. W tej partii Olsztynianie nie postawili się już żółto-czarnym. Z bardzo dobrej strony pokazał się wspomniany Mateusz Nowak, który zdobył sześć punktów, najwięcej w drużynie. Kolejnych pięć dołożył jego kolega ze środka, Bartłomiej Lemański. Podopieczni Krzysztofa Stelmacha wygrali pewnie 25:18 i teraz to oni byli o krok od szczęśliwego końca sezonu.
Na początku czwartego seta wydawało się, że będzie on tylko dopełnieniem formalności przez gości. Prowadzili oni nawet 10:6 po zepsutej zagrywce i Karola Borkowskiego. Bełchatowianie wypuścili to jednak z rąk i pozwolili wrócić do gry Indykpol AZS-owi. Jednym z bohaterów gospodarzy byli Kacper Sienkiewicz i właśnie Karol Borkowski. To własnie on zablokował Daniela Chitigoia w ostatniej akcji, a Olsztynianie ponownie wygrali na przewagi 28:26. Zwycięzce tej rywalizacji miał wyłonić, ostatni w tym sezonie dla obydwu drużyn, tie-break.
Znów decydował tie-break
Ostatniego seta w tej kampanii świetnie rozpoczęli gospodarze, którzy prowadzili już 3:0 po ataku Szwarca. PGE GiEK Skra Bełchatów nie odpuściła i po asie serwisowym Mateusza Nowaka był remis 4:4. Zmiana stron nastąpiła przy prowadzeniu gości, ale tylko jednopunktowym (8:7). To zawiastowało nam olbrzyie emocje na ostatniej prostej. Więcej zimnej krwi zachowali zawodnicy prowadzeni przez Krzysztofa Stelmacha. Cieślik zaryzkował mocną zagrywką, ale bardzo dobrze przyjął Antoine Pothron, wystawił Grzegorz Łomacz i bardzo pewnym atakiem sezon zakończył Daniel Chitigoi. Dla Rumuna był to ostatni punkt w barwach PGE GiEK Skry Bełchatów.
Daniel Chitigoi z 27 punktami na koncie został wybrany także najlepszym zawodnikiem tego spotkania.
MVP: Daniel Chitigoi
Indykpol AZS Olsztyn 2:2 PGE GiEK Skra Bełchatów
(28:26, 20:25, 18:25, 28:26,
Inykpol AZS: Borkowski, Majchrzak, Hadrava, Karlitzek, Cieślik, Tille, Ciunajtis (L); Janikowski, Szwarc, Kozub, Sienkiewicz
PGE GiEK Skra: Łomacz, Pothron, Nowak, Chitigoi, El Graoui, Lemański, Kędzierski (L)
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.