„Last minute” po łódzku, czyli o tym, jak Widzew i ŁKS grają do końca Od kiedy Polacy zaczęli gremialnie jeździć na wypoczynek za granicę, pojawiła się ciekawa tendencja w sposobie kupowania pobytu. W skrócie nazywa się ona „last minute”. Chętni czekają z wykupieniem wczasów do ostatniej chwili, czyli liczą na znakomitą ofertę za dużo (...)