Niedźwiedzia przysługa Och, ten nieszczęsny czas dla reprezentacji Polski. Janusz Niedźwiedź, do wczoraj trener Widzewa, zapłacił głową za tę przerwę (przepraszam – utratą pracy). Śmiem twierdzić, że gdyby nie ona, szkoleniowiec dalej byłby w Widzewie, bo na zmianę nie byłoby po prostu (...)