Szanuj sponsora swego, bo możesz nie mieć żadnego... Łódzkie kluby sportowe mają pecha. Dlaczego? Bo w odróżnieniu od rywali z innych dużych miast omijają je najlepsi sponsorzy, czyli wielkie i mniejsze państwowe firmy, dla których wydanie kilku milionów złotych jest niewiele znaczącą pozycją w budżecie promocyjnym i reklamowym. (...)