ŁKS Łódź wygrał 5:0 ze Stalą Rzeszów w 31. kolejce 1. ligi. Ełkaesiacy wreszcie zagrali na miarę oczekiwań i wgnietli rywali w murawę. Którzy zawodnicy w zespole prowadzonym przez Ryszarda Robakiewicza zaprezentowali się najlepiej?
Łukasz Bomba - 4+
Stal incydentalnie zagrażała bramce ŁKS-u, przez co Bomba miał niewiele okazji do wykazania się, ale gdy takie się pojawiały, to golkiper z odpowiednią koncentrację bronił uderzenia przeciwników. Poza tym po raz kolejny wyglądał bardzo pewnie przy wyjściach do dośrodkowań, co zdecydowanie różni go od jego głównego konkurenta o miejsce w podstawowym składzie, Aleksandra Bobka.
Piotr Głowacki - 5+
Bardzo dobry występ. Głowacki nie dość, że grał agresywnie o nie pozwalał zawodnikom Stali na swobodne rozegranie piłki, to jeszcze zanotował dwie asysty, co było skutkiem częstego podłączania się do ataków wyprowadzanych przez łodzian.
Levent Guelen i Sebastian Rudol - 4
Podobnie jak w przypadku Bomby - bardzo rzadko piłkarze Stali zmuszali ich do wytężonej pracy, ale gdy takie pojedyncze momenty się przydarzały, to Guelen wraz z Rudolem bezproblemowo przerywali akcje Stali.
Kamil Dankowski - 4+
Dostałby wyższą notę, gdyby miał bezpośredni udział przy którejś z akcji bramkowych w postaci gola bądź asysty, ale i tak rozegrał dobre zawody. Był aktywny, obiecująco wyglądała jego współpraca na prawej flance z Gustafem Norlinem, a w obronie w zarodku przerywał większość akcji rywali.
Mateusz Kupczak - 5
To on otworzył wynik meczu niezwykle precyzyjnym uderzeniem głową, skutecznie wykorzystując dobre dośrodkowanie z rzutu rożnego. Kapitan ŁKS-u wyróżnił się jednak nie tylko zdobytą bramkę, ale też odpowiedzialną, jak przystało na tak doświadczonego zawodnika, grą w środkowej strefie boiska.
Mateusz Wysokiński - 4
Nie odmienił losów spotkania, ale jak zwykle grał z dużą dozą pewności siebie i pozytywnej bezczelności, co objawiało się kolejnymi efektownymi zagraniami, którymi napędzał ataki dwukrotnego mistrza Polski.
Michał Mokrzycki - 4+
Mógł strzelić gola, ale jego silne uderzenie zza pola karnego obronił bramkarz przeciwnika. Generalnie nadal to nie była optymalna wersja Mokrzyckiego, ale i tak lepsza niż jeszcze kilka tygodni temu.
Maksymilian Sitek - 5
Tym meczem Sitek nie pozostawił złudzeń względem tego, że powinien zostać na stałe wykupiony przez ŁKS z Podbeskidzia Bielsko-Biała. Nie po raz pierwszy imponował swoją szybkością dynamiką, szybkością i liczbą pojedynków wygrywanych z obrońcami Stali. Należytym podsumowaniem tego występu była druga akcja bramkowa, gdy skrzydłowy ŁKS-u atakowany przez rywala nie spanikował, tylko z dużym spokojem i opanowaniem podał piłkę do partnera z drużyny, który zdobył bramkę.
Marko Mrvaljević - 4
Od jakiegoś już czasu wiadomo, że Czarnogórzec nie należy do grona piłkarskich wirtuozów i kolejne przykłady na obronę owej tezy dostarczyło nam starcie ze Stalą. Mrvaljević często miał problemy nawet z pozornie tak prostą rzeczą jak odpowiednie przyjęcie piłki, ale jednocześnie to właśnie 23-letni napastnik ograł dwóch stoperów Stali i zmusił jednego z nich do obejrzenia drugiej żółtej kartki, dzięki czemu niemal całą drugą połowę ełkaesiacy grali w przewadze jednego zawodnika.
Gustaf Norlin - 6
Najlepszy piłkarz ŁKS-u. Dwa gole, asysty, a przy odrobinie więcej precyzji Szwed mógłby nawet skompletować hat-tricka. Poprzednie nieudane występy Norlina w dużym stopniu poddawały pod wątpliwość to, czy skrzydłowy powinien na kolejne rozgrywki zostać w ŁKS-ie, ale tym występem były zawodnik IFK Goeteborga rozpoczął proces rozwiewania tego typu obaw.
Antoni Młynarczyk - 3+
Nie bez przyczyny Młynarczyk stracił ostatnimi czasy miejsce w pierwszej jedenastce. Teoretycznie młody skrzydłowy pojawił się na murawie w bardzo komfortowej sytuacji, gdy ŁKS prowadził już trzema trafieniami, a mimo to Młynarczyk po wejściu - tak samo jak w poprzednich meczach - grał dość bojaźliwy, bez błyskotliwych, nieszablonowych zachowań, którymi w przeszłości nacechowane były jego występy.
Kacper Terlecki - 4+
Dobra zmiana. Nie zagrał wybitnie, ale też w żadnym stopniu nie obniżył poziomu całego zespołu.
Mateusz Wzięch - 5+
Ten występ Wziech był idealnym synonimem "wejścia z drzwiami i futryną". Napastnik strzelił dwa gole, w obu sytuacjach pokazując duże znamiona piłkarskiej klasy. Jeśli podtrzyma tak wysoką formę, wyłącznie kwestią czasu jest to, kiedy stanie się częścią podstawowego składu.
![Taki ŁKS chcemy oglądać! [OCENY] - Zdjęcie główne](https://static.ddbelchatow.pl/lodzkisport/lodzkisport.pl/wp-content/uploads/2025/03/LKS-Lodz-Warta-Poznan10-1.jpg)
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.