Nie było radości po końcowym gwizdku w meczu ŁKS-u ze Stalą Mielec. Za to było dużo kontrowersji.
ŁKS przegrał ze Stalą Mielec. Według kibiców i ekspertów, za postawę w drugiej połowie zasłużył na remis. I trafił do bramki mielczan. Aż trzy razy. Sebastian Krasny nie uznał goli łodzian. Dwa razy dopatrzył się faul, a raz był według niego spalony. Szczególnie kontrowersyjna wydaje się druga, nieuznana bramka. Husein Balić wyprzedził obrońcę Stali i trafił do bramki. Po analizie VAR gol nie został uznany, a Austriaka ukarano żółtą kartką.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.