Tłokiński ostro o byłym trenerze Widzewa. „Doprowadził do dramatu wielu piłkarzy”

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Tłokiński ostro o byłym trenerze Widzewa. „Doprowadził do dramatu wielu piłkarzy” - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaTłokiński przerażony metodami treningowymi byłego pracownika Widzewa Mirosław Tłokiński znany jest z tego, że nie gryzie się w język, bo, jak sam pisze, nie przez przypadek należał do zespołu który nazywano „drużyną z charakterem”. Można się o tym przekonać czytając jego posty w mediach społecznościowych. W najnowszym wpisie poinformował o zaprzestaniu współpracy z klubem ze Stężycy. Jak się okazało, decyzja ta została podyktowana zatrudnieniem przez II-ligowca Michała Chmielewskiego. „Na podstawie moich obserwacji, informacji i dowodów doszedłem do wniosku, że jego METODY TRENINGOWE, a zwłaszcza metody KOMUNIKOWANIA  z młodzieżą są nie tylko NIEBEZPIECZNE dla ZDROWIA, ale także ŻYCIA młodych wychowanków Akademi Radunia.W tej sytuacji nie mogłem w sezonie 2022/2023 podjąć zadania KOORDYNATORA Akademi, ponieważ zostało zagrożone to co dla mnie jest „bezcenne”, a mianowicie moja REPUTACJA.Pracowałem na nią całe życie i nie mam zamiaru jest stracić, z powodu 29 letniej osoby, która nigdy nie grała w poważną piłkę, nie posiada dyplomu trenerskiego, a sposób komunikowania z młodzieżą odbiega od jakichkolwiek norm moralnych.” – napisał Tłokiński na Facebooku.

Tłokiński przerażony metodami treningowymi byłego pracownika Widzewa

Mirosław Tłokiński znany jest z tego, że nie gryzie się w język, bo, jak sam pisze, nie przez przypadek należał do zespołu który nazywano „drużyną z charakterem”. Można się o tym przekonać czytając jego posty w mediach społecznościowych. W najnowszym wpisie poinformował o zaprzestaniu współpracy z klubem ze Stężycy. Jak się okazało, decyzja ta została podyktowana zatrudnieniem przez II-ligowca Michała Chmielewskiego.

„Na podstawie moich obserwacji, informacji i dowodów doszedłem do wniosku, że jego METODY TRENINGOWE, a zwłaszcza metody KOMUNIKOWANIA  z młodzieżą są nie tylko NIEBEZPIECZNE dla ZDROWIA, ale także ŻYCIA młodych wychowanków Akademi Radunia.
W tej sytuacji nie mogłem w sezonie 2022/2023 podjąć zadania KOORDYNATORA Akademi, ponieważ zostało zagrożone to co dla mnie jest „bezcenne”, a mianowicie moja REPUTACJA.
Pracowałem na nią całe życie i nie mam zamiaru jest stracić, z powodu 29 letniej osoby, która nigdy nie grała w poważną piłkę, nie posiada dyplomu trenerskiego, a sposób komunikowania z młodzieżą odbiega od jakichkolwiek norm moralnych.”
– napisał Tłokiński na Facebooku. Przy okazji dwukrotny mistrz Polski z Widzewem Łódź podziękował wójtowi Stężycy za współpracę.

Tłokiński krytykuje Chmielewskiego. Także za pracę w Widzewie

Michał Chmielewski rozpoczął swoją pracę w Raduni Stężyca 1 maja 2022 roku. Jest absolwentem AWF w Warszawie na kierunku fizjoterapia. Specjalizuje się w przygotowaniu motorycznym i właśnie za przygotowanie piłkarzy pod tym kątem odpowiadał przez kilka miesięcy w II-ligowym Widzewie w sezonie 2018/2019, po tym, jak przy al. Piłsudskiego został zatrudniony w grudniu 2018 roku. Z piłkarzami więc przepracował m.in. zimowy okres przygotowawczy, a efekty jego pracy były widoczne wiosną 2019.

Niestety były to efekty negatywne. Mimo mocnej kadry i zdecydowanie większych możliwości od swoich rywali, łodzianie spisywali się poniżej oczekiwań i ostatecznie nie wywalczyli awansu na zaplecze ekstraklasy. Powszechnie mówiło się wówczas o złym przygotowaniu motorycznym piłkarzy Widzewa, którzy, kolokwialnie pisząc, byli „zajechani”. A za to właśnie odpowiadał Chmielewski, pod którego okiem widzewiacy przygotowywali się m.in. w przerwie zimowej.

„On pracował także w Widzewie jako trener przygotowania fizycznego. Wprawdzie tylko cztery miesiące i wyleciał z klubu z hukiem oraz w konflikcie z kibicami. Tam doprowadził do prawdziwej degrengolady i dramatu wielu piłkarzy Widzewa. […] Jego metody treningowe spowodowały że połowa zespołu Widzewa była w stanie „fizycznej anemii”, co wykazały badania lekarskie. Oprócz tego swoimi treningami doprowadził do zerwania mięśni klatki piersiowej Mateusza Michalskiego, który musiał pauzować cztery miesiące” – napisał na Facebooku Tłokiński.

Mistrz Polski z Widzewem założy szkółkę piłkarską

Mirosław Tłokiński znaczną część swojego życia spędził w Szwajcarii, w której zakończył piłkarską karierę. Teraz jednak przebywa w Polsce i po przygodzie w Stężycy planuje otworzyć własną szkółkę piłkarską.

„Nie przez przypadek należałem do zespołu który nazywano „drużyną z charakterem”, aby po tak lekkim zawodzie załamać się. Dlatego już teraz zabrałem się do stworzenia własnej „szkółki piłkarskiej” w której będę odpowiedzialny osobiście za wychowanie, kształtowanie i trenowanie młodzieży.. Będę też mógł zastosować własny, innowacyjny program szkolenia nad którym pracowałem 20 lat i który sprawdziłem (w sposób spektakularny) w kilku miejscach i klubach w Szwajcarii” – zapowiedział Tłokiński.

CZYTAJ TAKŻE >>> TYLKO w ŁS. Artur Wichniarek: „Tak śmiała i odważna gra Widzewa jest dla mnie mega szokiem”

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo