To dlatego Widzew utajnił sparing

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

To dlatego Widzew utajnił sparing - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaMiejsce rozegrania meczu kontrolnego między Widzewem, a Jagiellonią Białystok było tajemnicą ze względów bezpieczeństwa. Widzew zmierzył się z Jagiellonią w niedzielę. Nie było transmisji, ani normalnej, ani tekstowej. Dopiero po meczu klub podał skład, strzelców goli i zrelacjonował przebieg meczu. Podano też, gdzie został rozegrany.

Miejsce rozegrania meczu kontrolnego między Widzewem, a Jagiellonią Białystok było tajemnicą ze względów bezpieczeństwa.

Widzew zmierzył się z Jagiellonią w niedzielę. Nie było transmisji, ani normalnej, ani tekstowej. Dopiero po meczu klub podał skład, strzelców goli i zrelacjonował przebieg meczu. Podano też, gdzie został rozegrany. Było to w miejscowości Sochocin w ośrodku BoniFaCio SPA & Sport Resort, a to blisko Warszawy.  

I jak się okazuje, tym razem utajnienie sparingu nie było pomysłem trenera Janusza Niedźwiedzia, ani też szkoleniowca Jagiellonii. Zdecydowały właśnie względy bezpieczeństwa właścicielu obiektu. Chodziło o to, by nikt niezaproszony, a wrogo nastawiony do Widzewa, czy obu klubów, nie pojawił się na meczu. „Aby uciąć wszystkie spekulacje, jedyną przyczyną utajnienia sparingu były względy bezpieczeństwa (żadne decyzje trenerów). Sparing w okolicy Warszawy i taka była prośba właściciela obiektu, które kluby zaakceptowały” - napisał na Twitterze prezes Mateusz Dróżdż.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo