Reklama
Reklama

To koniec. W Dzień Dziecka Przytuła pożegna się z ŁKS-em

Czas 2 min czytania
To koniec. W Dzień Dziecka Przytuła pożegna się z ŁKS-em

Krzysztof Przytuła podczas konferencji prasowejfot. Marian Zubrzycki

Piłkarze ŁKS-u już wyjechali na urlopy. Chociaż do czwartku miały być decyzje co do kształtu kadry na następny sezon, z tego co udało nam się ustalić nie zapadło wiele wiążących decyzji. Pewne jest, że drużynę opuścił Samuel Corral. Z tego co nam wiadomo trwają negocjacje między Maciejem Dąbrowskim a ŁKS-em. Najprawdopodobniej z drużyną z al. Unii pożegna się Jakub Tosik, któremu kończy się kontrakt.

Reklama

Kto będzie budował nowy ŁKS?

Według Łukasza Olkowicza i naszych informatorów już niebawem al. Unii opuści Krzysztof Przytuła. Dyrektor sportowy pracował w ŁKS-ie od 2016 roku, a jego kontrakt kilka lat temu został przedłużony do 2024 roku. Jak informuje Olkowicz obie strony szukają optymalnego rozwiązania przy rozwiązaniu kontraktu. Wątpliwe, żeby Przytuła podał się do dymisji, raczej odejdzie za wysoką odprawę. Na podsumowanie pracy dyrektora sportowego przyjdzie jeszcze czas. Najpierw poczekajmy na oficjalny komunikat klubu, w którym szefowie ŁKS-u poinformują o tym, że doszło do rozstania się z byłym graczem Cracovii. Niestety, ale ostatnie trzy sezony nie bronią dyrektora sportowego w żaden sposób i nic dziwnego, że wreszcie musiało dojść do rozstania. Kto go zastąpi? Według naszych informacji jest kilku kandydatów związanych z regionem łódzkim i byłych ełkaesiaków. Gdy tylko będzie nam znane nazwisko nowego dyrektora sportowego poinformuje niezwłocznie. Piłkarze przebywają już na urlopach i z tego co nam wiadomo nie mieli okazji pożegnać się z dyrektorem sportowym.

Czytaj także: Ważą się losy licencji ŁKS-u

Reklama

Bez Przytuły są szanse na Moskala?

Z dobrych informacji, coraz bliżej powrotu Kazimierza Moskala na al. Unii 2. Szkoleniowiec pod koniec pracy był skonfliktowany z Przytułą i jednym z warunków jego powrotu był większy wpływ na transfery i niezależność przy budowie składu. Oby bez niebawem byłego dyrektora sportowego było o to łatwiej. Sam Moskal w rozmowie z Łódzkim Sportem mówił. – Niczego nie wykluczam, ale nie chcę też mówić, że obejmę łódzki klub w nadchodzącym sezonie. Na ten moment, żadnych konkretów ze strony szefów klubu nie było, poza tym jeżeli nawet coś byłoby na rzeczy to wolałbym żeby informacja wyszła bezpośrednio od władz ŁKS-u – powiedział zasłużony dla łodzian trener zapytany o to czy poprowadzi ŁKS.

Czytaj także: Kazimierz Moskal wróci do ŁKS-u?

Reklama

O komentarz w sprawie odejścia poprosiliśmy Przytułę, ale nie odbierał telefonu.

Reklama

Piłka nożna

Krzysztof PrzytułaŁKS Łódź

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Reklama