Transfery ŁKS-u. Co się nie udało, a co jest w planach?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Transfery ŁKS-u. Co się nie udało, a co jest w planach? - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaDlaczego Goku nie zagra w ŁKS-ie? Jakie wzmocnienia szykuje beniaminek? ŁKS w czerwcu dokonał trzech wzmocnień To Piotr Głowacki, doświadczony lewy obrońca, Artemimjus Tutyskinas, wykupiony z włoskiego Crotone i Engjell Hoti, 26-latek z niezłym CV jak na warunki ŁKS-u. Żeby walczyć o utrzymanie w ekstraklasie, beniaminek potrzebuje większego napływu świeżej krwi. Planowano, że do drużyny dołączy Roman Goku z Podbeskidzia, ale jak się okazało wyższą ofertę złożyła Wisła Kraków.

Dlaczego Goku nie zagra w ŁKS-ie? Jakie wzmocnienia szykuje beniaminek?

ŁKS w czerwcu dokonał trzech wzmocnień To Piotr Głowacki, doświadczony lewy obrońca, Artemimjus Tutyskinas, wykupiony z włoskiego Crotone i Engjell Hoti, 26-latek z niezłym CV jak na warunki ŁKS-u. Żeby walczyć o utrzymanie w ekstraklasie, beniaminek potrzebuje większego napływu świeżej krwi. Planowano, że do drużyny dołączy Roman Goku z Podbeskidzia, ale jak się okazało wyższą ofertę złożyła Wisła Kraków.

Dlaczego Goku nie zagra w ŁKS-ie?

Specjalnie piszemy wyższą, a nie lepszą. Jak się okazuje, negocjacje rozbiły się o 100 tys. złotych. ŁKS oferował 400 tys., a Wisła Kraków pół miliona. Polski przedstawiciel Goku gotowy był oddać piłkarza do ekstraklasy za nieco mniej. Ruch był rozsądny również dla Podbeskidzia. Zespół z Bielska nie wzmocniłby rywala w grze o awans. Okazuje się, że końcowe negocjacje prowadzili ze sobą Hiszpanie. Kiko Ramirez, dyrektor sportowy Wisły przekonał hiszpańskiego agenta Goku, by pomocnik trafił do Krakowa.

To nie wszystko, bo jak się okazuje pogłoski o Macieju Ambrosiewiczu w ŁKS-ie też raczej się nie sprawdzą. Termalika nie musi puszczać zawodnika, który ma kontrakt ważny jeszcze przez dwa lata, a defensywny pomocnik nie posiada klauzuli wykupu, która sprawiłaby, że ŁKS mógłby od razu przejść do rozmów kontraktowych. Z tego co słyszymy, zespół Niecieczy oczekiwałby od łodzian pieniędzy podobnych do tych, które Wisła Płock chce za Michała Mokrzyckiego.

Będą transfery do ŁKS-u

Może dojść do przełomu w sprawie defensywnego pomocnika, bo w Płocku zmienił się prezes. Piotr Sadczuk, który w przeszłości rządził Górnikiem Łęczna dostał misję budowy drużyny, która będzie walczyła o awans.

- Cel jest jeden - zbudowanie odpowiednich fundamentów pod to, by jak najszybciej móc się cieszyć z powrotu do ekstraklasy - powiedział nowy prezes.

Wiemy, że Mokrzycki nie chce grać na zapleczu ekstraklasy, a Wisła potrzebuje pieniędzy. Wydaje się, że po zmianie władzy w Płocku, ŁKS-owi łatwiej będzie negocjować, bo nowy szef zna pierwszoligową rzeczywistość.

ŁKS zapowiada, że w nadchodzącym tygodniu ogłosi transfery. Według naszej wiedzy Marcin Fils jeszcze nie podpisał kontraktu z beniaminkiem, ale rozmowy są na finiszu. Drugi transfer ma być sporym zaskoczeniem. Szykowana niespodzianka, również może dojść do skutku już w tym tygodniu.

Rozwiń
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo