Trener ŁKS: Mieliśmy szczęście, ale pokazaliśmy też umiejętności

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Trener ŁKS: Mieliśmy szczęście, ale pokazaliśmy też umiejętności - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaMnóstwo emocji było w spotkaniu 1/32 finału Pucharu Polski pomiędzy ŁKS-em Łódź, a Chrobrym Głogów. Łodzianie ostatecznie zrewanżowali się rywalom za porażkę w 4. kolejce Betclic 1 Ligi, wygrywając 5:3 po dogrywce. Po pierwszej połowie wydawało się jednak, że ełkaesiakom będzie dużo łatwiej. Piłkarze ŁKS-u wierzyli do końca ŁKS wygrał z Chrobrym Głogów 5:3, ale dopiero po dogrywce.

Mnóstwo emocji było w spotkaniu 1/32 finału Pucharu Polski pomiędzy ŁKS-em Łódź, a Chrobrym Głogów. Łodzianie ostatecznie zrewanżowali się rywalom za porażkę w 4. kolejce Betclic 1 Ligi, wygrywając 5:3 po dogrywce. Po pierwszej połowie wydawało się jednak, że ełkaesiakom będzie dużo łatwiej.

Piłkarze ŁKS-u wierzyli do końca

ŁKS wygrał z Chrobrym Głogów 5:3, ale dopiero po dogrywce. Gole w drugiej połowie dodatkowego czasu gry strzelali Bastien Toma i Jasper Löffelsend. Szkoleniowiec łodzian pogratulował swoim piłkarzom walki do końca i awansu do kolejnej rundy.

- Gratulacje należą się zawodnikom, którzy do końca wierzyli. Nie brakło im charakteru i serca. Dziękuję też naszym kibicom, którzy do końca nas dopingowali i ponieśli nas do zdobywania kolejnych goli w dogrywce - zaczął pomeczową konferencję Szymon Grabowski.

ŁKS po pierwszych 45 minutach pewnie prowadził 3:1 po trafieniach Serhija Krykuna i dublecie Mateusza Lewandowskiego. W drugiej połowie Chrobry jednak wstał z kolan i doprowadził do dogrywki.

- Po pierwszej połowie wydawało się, że mecz jest ustawiony, dzięki naszej dobrej organizacji w większości fragmentów. W drugiej połowie, szczególnie na jej początku nie graliśmy długimi fragmentami tak, jak chcieliśmy. Dodatkowo przy wyniku 3:3 to przeciwnik miał piłki meczowe, które mogły dać mu awans. Mieliśmy szczęście i Łukasza Bombę, którego umiejętności zaprowadziły nas do dogrywki, gdzie to my byliśmy trochę lepszą drużyną - kontynuował trener ŁKS-u.

CZYTAJ TAKŻE: Trener ŁKS: Wiem jak reagują kibice, bo sam nim jestem

ŁKS przetrwał trudne momenty

Bardzo słabe było w wykonaniu ŁKS-u zwłaszcza pierwsze kilkanaście minut drugiej części gry, w których Chrobry zdobył dwa gole, a mógł nawet więcej. Świetnie w bramce zachował się jednak Łukasz Bomba.

- Na pewno będziemy rozmawiać z zawodnikami. Chciałbym usłyszeć ich wnioski, bo wydawało się, ze w przerwie w szatni było spokojnie i merytorycznie i tłumaczyliśmy sobie, żeby właśnie nie schodzić z tego poziomu, ale też stworzyć przestrzeń dla zawodników, którzy mieli wejść, żeby kontynuować to, co zaczęli zawodnicy wyjściowego składu. Stało się zupełnie inaczej. Szukajmy jednak pozytywów, a te są takie, że nie załamaliśmy się i przetrwaliśmy trudny moment, a w dogrywce zapewniliśmy sobie zwycięstwo - powiedział trener ŁKS-u Łódź.

Trener Grabowski jest jednak pełny nadziei po ostatnich dwóch meczach jego podopiecznych. Z Wieczystą Kraków nie udało się wygrać, ale już wtedy w grze ŁKS-u było wiele pozytywów. Trener łodzian liczy na kolejne w następnych spotkaniach.

- Te ostatnie spotkania pokazały nam, że w lidze też możemy się dobrze prezentować i być bardziej widowiskowym (...) Nasze nastawienie jest optymistyczne, więc mam nadzieję, że w poniedziałkowym meczu też będzie dużo pozytywów nie tylko na boisku, ale także w wyniku - mówił Szymon Grabowski.

CZYTAJ TAKŻE: Nowy rozgrywający zbawi ŁKS? To najdroższy zawodnik całej ligi

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo