Trener ŁKS: Nie możemy sami sobie stwarzać problemów

Opublikowano:
Autor:

Trener ŁKS: Nie możemy sami sobie stwarzać problemów - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaŁKS Łódź znowu zawiódł w meczu wyjazdowym. Tym razem łodzianie przegrali 0:3 z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. Trener Grabowski był wściekły po tym meczu i trudno mu się dziwić. Co do powiedzenia miał szkoleniowiec ŁKS-u Łódź? ŁKS zasłużył na porażkę ŁKS przegrał w Pruszkowie 0:3 i w pełni zasłużył na tę porażkę.

ŁKS Łódź znowu zawiódł w meczu wyjazdowym. Tym razem łodzianie przegrali 0:3 z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. Trener Grabowski był wściekły po tym meczu i trudno mu się dziwić. Co do powiedzenia miał szkoleniowiec ŁKS-u Łódź?

ŁKS zasłużył na porażkę

ŁKS przegrał w Pruszkowie 0:3 i w pełni zasłużył na tę porażkę. Drużyna nie weszła dobrze w to spotkanie, co przełożyło się później na dalsze jego fragmenty.

- Po raz kolejny nam się nie udaje w meczu wyjazdowym. Od samego początku prezentowaliśmy się bardzo niemrawo. Ten początek zabrał nam pewność siebie, która wydawało się, jest w tych chłopakach - zaczął Szymon Grabowski.

Szkoleniowiec biało-czerwono-białych zdradził pokrótce, co najbardziej nie podobało mu się w grze jego zawodników przeciwko Pogoni Grodzisk Mazowiecki.

- Niedokładnie podawaliśmy i nie wykorzystywaliśmy pierwszej linii pressignowej, która była bardzo aktywna. Na upartego staraliśmy się budować krótkimi podaniami, którym sami sobie sprawialiśmy problem i wprowadzaliśmy bardzo dużo nerwowości. Ta udzieliła nam się też po akcji, w której wystarczyło kopnąć piłkę do pustej bramki - mówił rozgoryczony Szymon Grabowski.

CZYTAJ TAKŻE: Kolejne miejskie pieniądze dla łódzkich klubów. Najwięcej dostanie ŁKS

"To jest nasza praca"

ŁKS czeka na wygraną w Betclic 1 Lidze od 15 sierpnia. Zawodnikom być może siedzą w głowie nie najlepsze występy, ale wydawało się, że po dobrych spotkaniach z Wieczystą i Chrobrym w Pucharze Polski, ŁKS może wrócić do wygrywania. Mecz z Pogonią zdecydowanie jednak sprowadził na ziemię ełkaesiaków.

- Za nami bardzo trudny okres mentalnie i nie najlepszy przed nami, ale sami naważyliśmy tego piwa (...) Wiem ile zawodnicy wkładają pracy w przygotowanie mentalne. Może czasem jest to już przebodźcowanie i pojawia się paraliż. Nie chcę ich jednak tłumaczyć. To jest nasza praca. Nie przystoi nam się tak zachowywać, kiedy mamy piłkę przy nodze, a kiedy jej nie mamy, to musimy być mądrzejsi. Nie możemy sami sobie stwarzać takich problemów, jakie od początku stworzyliśmy w tym meczu - mówił trener ŁKS-u Łódź.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo