Trener ŁKS-u: „Brakowało nam pazerności i parcia do przodu”

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Trener ŁKS-u: „Brakowało nam pazerności i parcia do przodu” - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożna- Graliśmy dziś z zespołem, który nie miał nic do stracenia To nie był może nasz najlepszy mecz, ale najważniejsze jest to, że zdobyliśmy w nim trzy punkty – powiedział po spotkaniu ŁKS-Chojniczanka trener łódzkiej drużyny, Kazimierz Moskal. - Nie układała nam się gra w środkowej strefie boiska, nie kontrolowaliśmy przebiegu spotkania w takim stopniu, jak choćby w meczu z Ruchem. Spodziewaliśmy się jednak takiego spotkania – graliśmy dziś z drużyną, która nie miała nic do stracenia. To nie był może nasz wielki mecz, nie byliśmy zespołem dużo lepszym od Chojniczanki, ale ważne jest to, że zdobyliśmy trzy punkty i tego moim piłkarzom gratuluję – powiedział Moskal na pomeczowej konferencji prasowej. Bez pazerności i kontroli Trener ŁKS-u przyznał, że po zdobyciu pierwszej bramki jego piłkarze zbyt słabo naciskali na podwyższenie prowadzenia. - W moim zespole zabrakło mi pazerności. Mówiliśmy o tym w przerwie – nie było parcia do przodu, mocnego wyjścia po odbiorze piłki. Wiążę to z tym, że nie mieliśmy kontroli w środku pola, a to środek pola decyduje o tym, jak zespół prezentuje się na boisku – przekonywał. Walka do samego końca? Moskal odniósł się też do sytuacji w tabeli Fortuna 1 Ligi.

- Graliśmy dziś z zespołem, który nie miał nic do stracenia To nie był może nasz najlepszy mecz, ale najważniejsze jest to, że zdobyliśmy w nim trzy punkty – powiedział po spotkaniu ŁKS-Chojniczanka trener łódzkiej drużyny, Kazimierz Moskal.

- Nie układała nam się gra w środkowej strefie boiska, nie kontrolowaliśmy przebiegu spotkania w takim stopniu, jak choćby w meczu z Ruchem. Spodziewaliśmy się jednak takiego spotkania – graliśmy dziś z drużyną, która nie miała nic do stracenia. To nie był może nasz wielki mecz, nie byliśmy zespołem dużo lepszym od Chojniczanki, ale ważne jest to, że zdobyliśmy trzy punkty i tego moim piłkarzom gratuluję – powiedział Moskal na pomeczowej konferencji prasowej.

Bez pazerności i kontroli

Trener ŁKS-u przyznał, że po zdobyciu pierwszej bramki jego piłkarze zbyt słabo naciskali na podwyższenie prowadzenia. - W moim zespole zabrakło mi pazerności. Mówiliśmy o tym w przerwie – nie było parcia do przodu, mocnego wyjścia po odbiorze piłki. Wiążę to z tym, że nie mieliśmy kontroli w środku pola, a to środek pola decyduje o tym, jak zespół prezentuje się na boisku – przekonywał.

Walka do samego końca?

Moskal odniósł się też do sytuacji w tabeli Fortuna 1 Ligi. Dobra forma zespołów z czołówki wydaje się zapowiadać wyjątkowo zaciętą końcówkę sezonu. - To, co robi w tej chwili Wisła jest zaskakujące – nawet oni sami nie spodziewali się chyba przed tą rundą, że zaliczą taką serię zwycięstw. Musimy jednak pamiętać, że przed nimi wciąż większość najtrudniejszych meczów wiosny. Mamy do czynienia z dużą grupą zespołów, które nieźle punktują i myślę, że walka o awans będzie się toczyć do samego końca sezonu. Zostało nam dziewięć kolejek, ale nie sądzę, że po najbliższych trzech czy czterech meczach cokolwiek się wyjaśni – zakończył trener „Rycerzy Wiosny”.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo