Trener ŁKS-u: "Jestem rozczarowany"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Trener ŁKS-u: "Jestem rozczarowany" - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożna-Doceniam to, co budujemy, ale dzisiaj jestem rozczarowany wynikiem - powiedział Piotr Stokowiec, trener ŁKS-u Łódź. ŁKS zremisował 1:1 w 19. kolejce ekstraklasy na własnym stadionie z Ruchem Chorzów. Gola dla "Rycerzy Wiosny" strzelił Engjell Hoti. Podział punktów nie satysfakcjonuje ani ŁKS, ani Ruch.

-Doceniam to, co budujemy, ale dzisiaj jestem rozczarowany wynikiem - powiedział Piotr Stokowiec, trener ŁKS-u Łódź.

ŁKS zremisował 1:1 w 19. kolejce ekstraklasy na własnym stadionie z Ruchem Chorzów. Gola dla "Rycerzy Wiosny" strzelił Engjell Hoti. Podział punktów nie satysfakcjonuje ani ŁKS, ani Ruch. Obydwie drużyny nadal tracą kilka punktów do bezpiecznych miejsc, dających utrzymanie w lidze.

Łodzianie nie poszli za ciosem. W pierwszej połowie grali nieźle, ale w drugiej się cofnęli i goście wyrównali. 

- Nie poszliśmy za ciosem. Szukaliśmy drugiej bramki, ale w drugiej połowie graliśmy wolniej. Na polu fizycznym jest jeszcze sporo do poprawy w zimowym okresie przygotowawczym. Doceniam to, co budujemy, ale dzisiaj jestem rozczarowany tym wynikiem - podsumował Stokowiec.

Młodzieżowcy ŁKS-u robią furorę

Drugi mecz z rzędu w podstawowym składzie wyszedł Jędrzej Zając, młodzieżowiec ŁKS-u. Na murawie w drugiej połowie tak samo jak w spotkaniu z Legią zameldował się Antoni Młynarczyk, również młodzieżowiec łodzian. Zając strzelił z Legią gola. Młynarczyk natomiast z Ruchem dał naprawdę dobrą zmianę. Wprowadził sporo świeżości do ofensywy ŁKS-u.

Zając i Młynarczyk wygrywają rywalizacje na swoich pozycjach. Nie grają, bo są młodzi, tylko w tej chwili są nam potrzebni. Widziałem ich energię w meczach drugiej ligi. Tę energię nadal pokazują. Ciężką pracą i dobrym nastawieniem można zdziałać wiele.  W tym kierunku będziemy szli - wyjaśnił Stokowiec. 

W drugiej połowie Engjell Hoti i Dani Ramirez opuścili boisko z grymasami na twarzach. Ich zejścia nie były jednak spowodowane urazami, a zmęczeniem. 

- Zmiany Hotiego i Ramireza wynikały bardziej ze zmęczenia. Taki jest stan, że zawodnicy proszą o zmiany, bo nie mają wystarczająco energii. Nie za bardzo możemy sobie pozwolić na razie na dużą intensywność.  Zakończyłoby się to jeszcze większymi kontuzjami - zakończył Stokowiec.

Autorem tekstu jest Adam Kowalewicz. 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo