W najbliższą niedzielę ŁKS Łódź będzie starał się zrehabilitować za porażkę z Odrą Opole. Co do powiedzenia przed tym spotkaniem miał trener pierwszej drużyny, Ariel Galeano?
ŁKS żałuje straty punktów
Wszyscy w drużynie ŁKS-u mają poczucie straconej szansy po porażce z Odrą Opole. Po pierwsze dorobek punktowy byłby większy, a po drugie wzrosły by jeszcze bardziej morale zespołu, bo ŁKS miałby już interesującą serię trzech zwycięstw z rzędu, a w zanadrzu kolejny mecz w roli faworyta.
- Wszyscy jesteśmy źli i boleśnie odczuliśmy tę bolesną porażkę. Trudno nam się z tym pogodzić, ale cel jest jeden. Wygrać najbliższy mecz. Potrzebujemy tego zwycięstwa, jak nigdy wcześniej. Ta ostatnia porażka też boli, że gdyby udało nam wygrać, to mielibyśmy już ładną serię zwycięstw - mówił Ariel Galeano.
CZYTAJ TAKŻE: Mecz ŁKS-u z Odrą na zdjęciach
To jeszcze nie koniec
Porażka z Odrą na pewno skomplikowała sytuację w ŁKS-u w kontekście walki o baraże. Trener Galeano nie uważa jednak, że jego zespół został już bez szans.
- To było potknięcie, a nie upadek. Szanuję opinie innych, ale nie uważam, że mój zespół jest już bez szans. Sytuacja punktowa w zasadzie się nie zmieniła. Całkowicie rozumiem zawód kibiców, bo przegraliśmy przed własną publicznością, ale wciąż mamy do zdobycia wiele punktów. Styl, który prezentujemy potrafił przynosić już punkty, więc uważam, że to był tylko wypadek przy pracy - kontynuował szkoleniowiec ŁKS-u.
CZYTAJ TAKŻE: Jan Sobociński będzie trenował w ŁKS-ie
Najbliższe spotkanie ŁKS rozegra z ostatnią drużyną w tabeli. ŁKS jest zdecydowanym faworytem, ale trener Galeano, tak jak przed meczem z Odrą, tak teraz przestrzega, że gra się 11 na 11 i trzeba być głodnym zwycięstwa i w pełni skupionym.
- Na papierze jesteśmy faworytem, ale na boisku gra się jedenastu na jedenastu. Trzeba wyjść głodnym zwycięstwa i odpowiednio nastawionym mentalnie. Musimy być też drużyną, a nie opierać się na indywidualnościach. W Ameryce Południowej zwraca się uwaga na to, że gdy zawodnik zakłada koszulkę klubu, to najpierw zwraca się uwagę na herb klubu, a dopiero później na nazwisko, które ma na plecach. Tutaj musimy myśleć w ten sam sposób - skomentował Ariel Galeano.
CZYTAJ TAKŻE: Aleksander Bobek na dłużej w ŁKS-ie

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.