Trener ŁKS-u o kontuzjach: „Nie wierzę w przypadki. Coś musimy poprawić”

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Trener ŁKS-u o kontuzjach: „Nie wierzę w przypadki. Coś musimy poprawić” - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożna„Trudno jest komponować drużynę, kiedy cały czas musisz robić zmiany spowodowane kontuzjami” – powiedział po porażce z Podbeskidziem trener ŁKS-u, Kibu Vicuña. -W pierwszej połowie graliśmy dobrze. Wyglądaliśmy solidnie, wygrywaliśmy pojedynki, obrona dobrze funkcjonowała, strzeliliśmy piękną bramkę. Był nawet taki moment, że bliżej było do 2:0 niż 1:1. Niestety daliśmy jednak strzelić sobie bramkę przed przerwą po sytuacji, na którą nie powinniśmy pozwolić rywalowi.

„Trudno jest komponować drużynę, kiedy cały czas musisz robić zmiany spowodowane kontuzjami” – powiedział po porażce z Podbeskidziem trener ŁKS-u, Kibu Vicuña.

-W pierwszej połowie graliśmy dobrze. Wyglądaliśmy solidnie, wygrywaliśmy pojedynki, obrona dobrze funkcjonowała, strzeliliśmy piękną bramkę. Był nawet taki moment, że bliżej było do 2:0 niż 1:1. Niestety daliśmy jednak strzelić sobie bramkę przed przerwą po sytuacji, na którą nie powinniśmy pozwolić rywalowi. Druga połowa zaczęła się od wyrównanej walki, ale Podbeskidzie strzeliło drugą bramkę i po niej zabrakło nam już wiary w to, że możemy odwrócić wynik. Mieliśmy jakość na boisku, ale po piłkarzach było widać frustrację – podsumował sobotnie spotkanie hiszpański trener ŁKS-u.

"Nie wierzę w przypadki"

Przed meczami z Cracovią i Sandecją Vicuña jest w arcytrudnym położeniu. Do listy kontuzjowanych graczy po spotkaniu z Podbeskidziem dołączył lider drużyny, Pirulo (uraz łydki), a także Maksymilian Rozwandowicz, który narzeka na problemy z kolanem i Maciej Wolski, który doznał kontuzji ścięgna Achillesa. Pauzujących piłkarzy jest już w ŁKS-ie tak dużo, że można by ułożyć z nich silną jedenastkę. -Trudno jest komponować drużynę, kiedy cały czas musisz robić zmiany spowodowane kontuzjami. To dopiero nasz dziewiąty mecz, a już po raz piąty musimy robić zmiany w pierwszej połowie. Nigdy nie miałem takiej sytuacji, jak teraz. Analizujemy to. Ja nie wierzę w przypadki, coś musimy poprawić – to dla mnie jasne – powiedział na spotkaniu z dziennikarzami szkoleniowiec biało-czerwono-białych.

"Mam zaufanie do tej drużyny"

Zapytany o to, czy wciąż jest przekonany, że ŁKS awansuje do Ekstraklasy Vicuña odpowiedział twierdząco bez choćby chwili namysłu. -Mam zaufanie do tej drużyny. Widzę, że chłopaki dają z siebie wszystko na każdym treningu, w każdym meczu. Dzisiaj jesteśmy załamani, ale to jest dopiero dziewiąta kolejka. Będziemy jeszcze grać dobrze i przyjdą korzystne wyniki – zapowiedział.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo