ŁKS Łódź przegrał z Wisłą Płock 0:3. Była to zdecydowana i bolesna porażka, jak przyznaje sam trener, Ariel Galeano. Co jeszcze do powiedzenia po tym meczu miał paragwajski szkoleniowiec Łódzkiego Klubu Sportowego?
Mecz do zapomnienia dla kibiców ŁKS-u
Wisła Płock zdominowała dzisiaj ŁKS w każdym elemencie gry, czego nie ukrywa Ariel Galeano. Już po pierwszych 30 minutach gry gospodarze prowadzili 3:0 i to jak najbardziej zasłużenie.
- To bardzo bolesna porażka. Przegraliśmy dzisiaj na wielu polach zarówno taktycznym, jak i fizycznym. Jesteśmy w trudnym momencie i czeka nas bardzo dużo pracy - mówił szczerze po meczu Paragwajczyk.
Paragwajski trener starał się zmienić coś w grze ŁKS-u po wcześniejszych niepowodzeniach. Zmiana na grę trójką obrońców oraz Młynarczykiem i Baliciem na wahadłach nie przyniosła jednak oczekiwanych rezultatów.
- Zmieniliśmy system gry, bo tamten nie przynosił zamierzonych efektów. Drużyna straciła dziś pewność siebie i nie ma co ukrywać, że jesteśmy w trakcie złej serii. To nas czwarty mecz bez zwycięstwa - mówił trener Galeano.
Trzeba przyznać, że Wisła nie musiała się specjalnie namęczyć, żeby strzelić trzy gole ŁKS-owi.
- Bramki, które straciliśmy, dało się uniknąć. Wnikliwą analizę musi przeprowadzić jednak sztab szkoleniowy. Popełniliśmy oczywiste błędy i zostawialiśmy bez krycia zawodników Wisły. Trzeba też przeanalizować, dlaczego w pierwszych trzech meczach ŁKS-u pod moją wodzą te rezultaty były dobre, a teraz wyniki są takie złe - zakończył Ariel Galeano.
CZYTAJ TAKŻE: Eksperymentalne ustawienie zakończone katastrofą ŁKS-u w Płocku [OCENY]

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.