Trener ŁKS-u przyglądał się pracy ekstraklasowiczów. Łódzki klub odstaje od elity?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Trener ŁKS-u przyglądał się pracy ekstraklasowiczów. Łódzki klub odstaje od elity? - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaMichał Zapart wrócił właśnie ze stażu w Wiśle Płock. Trener bramkarzy ŁKS-u opowiedział nam o tym, jak wiele różni codzienną pracę lidera Fortuna 1 Ligi od metod stosowanych przez zespół rywalizujący z Widzewem w PKO BP Ekstraklasie. Zapart spędził w Płocku kilka dni, a jego pobyt w ekstraklasowym klubie zwieńczył czwartkowy sparing z Pogonią Siedlce. - Zostałem bardzo dobrze przyjęty – byłem naprawdę blisko zespołu, mogłem uczestniczyć w treningach i obserwowałem pracę akademii. Duże wrażenie zrobił na mnie trener Maciej Sikorski [z bramkarzami Wisły pracuje od czerwca 2021 roku, wcześniej współtworzył sztab Marka Papszuna w Rakowie Częstochowa – przyp.

Michał Zapart wrócił właśnie ze stażu w Wiśle Płock. Trener bramkarzy ŁKS-u opowiedział nam o tym, jak wiele różni codzienną pracę lidera Fortuna 1 Ligi od metod stosowanych przez zespół rywalizujący z Widzewem w PKO BP Ekstraklasie.

Zapart spędził w Płocku kilka dni, a jego pobyt w ekstraklasowym klubie zwieńczył czwartkowy sparing z Pogonią Siedlce. - Zostałem bardzo dobrze przyjęty – byłem naprawdę blisko zespołu, mogłem uczestniczyć w treningach i obserwowałem pracę akademii. Duże wrażenie zrobił na mnie trener Maciej Sikorski [z bramkarzami Wisły pracuje od czerwca 2021 roku, wcześniej współtworzył sztab Marka Papszuna w Rakowie Częstochowa – przyp. red.] To prawdziwy fachowiec, jeśli chodzi o szkolenie bramkarzy.  Objętość treningu, którą aplikuje swoim zawodnikom jest wyjątkowa w skali kraju – spędzają dużo czasu na ćwiczeniach, mają też wiele dodatkowych działań. To był naprawdę inspirujący, czas, skłaniający do refleksji nad naszą codzienną pracą. Mam sporo przemyśleń dotyczących tego, co zobaczyłem w Wiśle; wiele rzeczy, które zaczerpnąłem od trenera Sikorskiego będę chciał wdrożyć w swojej pracy – opowiada „Łódzkiemu Sportowi” młody asystent Kazimierza Moskala.

Rozwiń

"Pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć"

Jak Zapart porównuje to, co zobaczył w Płocku z codziennością pracy z zespołem lidera Fortuna 1 Ligi? - Jeżeli chodzi o sposób pracy, nie odstajemy znacząco od tego, jak funkcjonuje Wisła. Najważniejszą różnicą jest wielkość sztabu – w Płocku jest on znacznie większy niż u nas, co stwarza wiele możliwości, pozwala profesjonalizować i indywidualizować część działań. To jest rzecz, której po prostu nie da się przeskoczyć. My z kolei mamy wyraźną przewagę, jeżeli chodzi o warunki pracy, bo w Płocku do momentu oddania stadionu muzą korzystać z tymczasowych baraków – relacjonuje nam wychowanek Akademii ŁKS-u.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo