Trener ŁKS-u: "Sprawiliśmy, że kibice przestali się wstydzic"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Trener ŁKS-u: "Sprawiliśmy, że kibice przestali się wstydzic" - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożna- Sprawiliśmy, że kibice ŁKS-u przestali się za nas wstydzić. Teraz chcemy sprawić, żeby poczuli się z nas dumni - powiedział Piotr Stokowiec, trener ŁKS-u. ŁKS w sobotę zagra z Piastem Gliwice. Łodzianie od września czekają na punkty. Blisko było podczas meczu ze Śląskiem Wrocław.

- Sprawiliśmy, że kibice ŁKS-u przestali się za nas wstydzić. Teraz chcemy sprawić, żeby poczuli się z nas dumni - powiedział Piotr Stokowiec, trener ŁKS-u.

ŁKS w sobotę zagra z Piastem Gliwice. Łodzianie od września czekają na punkty. Blisko było podczas meczu ze Śląskiem Wrocław. Podopieczni Piotra Stokowca przegrywali, ale zdołali wyrównać. Gola, który odebrał im punkt stracili w doliczonym czasie drugiej połowy.

- Widzę szczerość tej drużyny i wydaje mi się, że swoją postawą we Wrocławiu sprawiliśmy, że kibice ŁKS-u przestali się za nas wstydzić. Teraz chcemy sprawić, żeby poczuli się z nas dumni - zapowiada Stokowiec.

Kluczowe mecze ŁKS-u

W meczu z Piastem nie zagra Pirulo i Jakub Letniowski. Do zespołu rezerw przesunięto Jana Łabędzkiego. Niebawem ŁKS ma wydać komunikat, w którym poinformuje o przyszłości młodzieżowca.

- Jestem zadowolony z tych przygotowań. Przebiegły w sportowej złości. Myślę, że coraz lepiej się rozumiemy. Kierunek jest dobry. Potrzebujemy serii dobrych meczów. Najważniejsze zrobić pierwszy krok. Myślę, że potrafimy się bić. Jesteśmy gotowi na walkę i stawienia się każdemu rywalowi - dodał trener ŁKS-u.

Przed łodzianami trzy niezwykle ważne mecze. Jeżeli w spotkaniach z Piastem, Zagłębiem Lubin i Stalą Mielec zdobędą punkty w rundzie rewanżowej dalej będą liczyli się w walce o utrzymanie. Jeżeli się nie uda, wiele wskazuje na to, że jeszcze przed przerwą zimową będą musieli pogodzić się ze spadkiem.

- Gdy jesteś na dnie tabeli, ciężar bywa przytłaczający. To trochę jak przy rzucie karnym, gdy bramka wydaje się mała, a bramkarz wielki. Dążyliśmy więc w początkowej fazie pracy do uproszczenia zadań, aby one wychodziły na boisku. Dzięki temu zawodnicy nabrali pewności siebie i znów poczuli, że mogą. Na razie los nas okrutnie doświadcza, lecz wierzę, że wyjdziemy z tego - mówił szkoleniowiec łodzian w rozmowie z Wprost (całość tutaj).

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo