Trener ŁKS-u wraca do meczu z Górnikiem. „Wynik był niesprawiedliwy”

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Trener ŁKS-u wraca do meczu z Górnikiem. „Wynik był niesprawiedliwy” - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożna- Taka gra jest nie do przyjęcia i na pewno nie pozwolę, żeby ŁKS tak grał – mówił tuż po blamażu z Górnikiem Zabrze Piotr Stokowiec. Kilka dni po tym feralnym meczu trener Biało-Czerwono-Białych mówi o nim w innym tonie i przekonuje, że w grze swojego zespołu dostrzegał pozytywy. - Nie zgodzę się z opinią, że wszystko w meczu z Górnikiem było złe. Myślę, że jego wynik był niesprawiedliwy. Wiem, że trudno teraz bronić tej tezy, ale uważam, że do sześćdziesiątej minuty nasza gra wyglądała naprawdę przyzwoicie, było w niej wiele dobrych momentów.

- Taka gra jest nie do przyjęcia i na pewno nie pozwolę, żeby ŁKS tak grał – mówił tuż po blamażu z Górnikiem Zabrze Piotr Stokowiec. Kilka dni po tym feralnym meczu trener Biało-Czerwono-Białych mówi o nim w innym tonie i przekonuje, że w grze swojego zespołu dostrzegał pozytywy.

- Nie zgodzę się z opinią, że wszystko w meczu z Górnikiem było złe. Myślę, że jego wynik był niesprawiedliwy. Wiem, że trudno teraz bronić tej tezy, ale uważam, że do sześćdziesiątej minuty nasza gra wyglądała naprawdę przyzwoicie, było w niej wiele dobrych momentów. Widziałem w zespole energię, pomysł na wysoki pressing. Zabrakło przede wszystkim wykończenia, konkretów oraz konsekwencji, bo było widać, że drużyna rozsypała się po stracie drugiego gola. W porównaniu z meczem w Poznaniu widziałem jednak progres. Tą drogą chcemy iść dalej – mówił we wtorek podczas briefingu prasowego zorganizowanego na płycie Stadionu Króla. Dodał też, że jeszcze w dniu ligowego blamażu omówił jego przebieg z Tomaszem Salskim. - Jestem w regularnym kontakcie z właścicielem, rozmawiałem z nim także po tym meczu, siedzieliśmy w klubie do drugiej czy trzeciej w nocy. Wiem, że pomimo trudnej sytuacji, zachowuje on spokój – przekazał.

"Zadanie trudne, lecz nie niewykonalne""Zadanie trudne, lecz nie niewykonalne"

Stokowiec przekonywał również, że wierzy w swoich piłkarzy. - Pamiętamy o sytuacji w tabeli, ale od samego patrzenia w tabelę punktów nam nie przybędzie. Ja skupiam się na racjonalnej pracy – diagnozuję problem, zbieram informacje i staram się odpowiednio reagować. Jeśli będziemy dobrze pracować, jeśli będziemy jednością, jeśli zmienimy mental zawodników, to nie nazwa rywala będzie miała kluczowe znaczenie, a to, jak funkcjonujemy na boisku. Byłem na meczu w Warszawie, gdzie Stal pokonała Legię, udowadniając, że wszystko jest możliwe. Nasze zadanie jest trudne, ale nie niewykonalne. Wierzę w ten zespół, w zawodników, których mam do dyspozycji i jestem przekonany, że nasza sytuacja ulegnie poprawie. Wiem, co robię i wierzę, że przyniesie to efekt – podkreślił.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo