Trener Widzewa: Cieszy wygrana, martwią kontuzje

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Trener Widzewa: Cieszy wygrana, martwią kontuzje - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWidzew pokonał Stomil Olsztyn 2:0, jednak stracił dwóch kontuzjowanych zawodników. Oto co po meczu powiedział trener i piłkarze łódzkiej drużyny. Janusz Niedźwiedź (trener Widzewa): - Zacznę od zmartwień, bo nie lubię jak moi zawodnicy łapią kontuzje. Mówię tu o Azizie, mówię o Pawle Zielińskim. Więcej wykażą nam badania.

Widzew pokonał Stomil Olsztyn 2:0, jednak stracił dwóch kontuzjowanych zawodników. Oto co po meczu powiedział trener i piłkarze łódzkiej drużyny.

Janusz Niedźwiedź (trener Widzewa): - Zacznę od zmartwień, bo nie lubię jak moi zawodnicy łapią kontuzje. Mówię tu o Azizie, mówię o Pawle Zielińskim. Więcej wykażą nam badania. Graliśmy dobrze, cieszy mnie to 2:0, choć mogliśmy strzelić więcej goli. Cały czas kontrolowaliśmy mecz i Stomil nie mógł nam w tym spotkaniu zagrozić. Teraz moi zawodnicy dostaną zasłużony krótki urlop. Co do kontuzji Pawła Zielińskiego - nasz wahadłowy zgłosił drobny wydaje się uraz w przerwie, nie chcieliśmy więc ryzykować czegoś poważniejszego. Aziz narzekał natomiast na ukłucie w mięśniu uda i dopiero kolejne badania wykażą, na ile poważna jest ta kontuzja. Kibice zrobili dziś fantastyczną atmosferę i doskonale gra się nam przy takich warunkach na trybunach.

Jakub Wrąbel: - Czyste konto w bramce to jedna sprawa, ale jednak zwycięstwo cieszy jeszcze bardziej. Trochę tych interwencji było, ale cieszę się, że zachowałem koncentrację i wykonałem swoją robotę.

Bartosz Guzdek: - Wydaje mi się, że rozegrałem dobry mecz, ale nie można mieć wszystkiego. Cierpliwość będzie tu kluczem do sukcesu i może w następnym spotkaniu będzie okazja, żeby strzelić bramkę dla Widzewa. Nie jest łatwo dla mnie w pierwszej lidze, bo jest przeskok między tą ligą i trzecią, wiem, w jakim klubie jestem i wiem, że muszę tu walczyć o swoje. Był u mnie lekki dreszczyk emocji z powodu debiutu w pierwszym składzie, ale zawsze jestem gotowy na wszystkie ewentualności. Dostałem szansę i chciałem w jak najlepszy sposób ją wykorzystać.

Patryk Stępiński: - Ostatni raz strzeliłem bramkę w Wiśle Płock w Pucharze Polski Miłoszowi Mleczce. Teraz pokonałem kolejnego bramkarza wypożyczonego z Lecha, więc można zażartować, że jakiś patent na nich mam. Najważniejsze jednak są dla nas trzy punkty, bo to był ciężki tydzień. Udało się zaliczyć asystę i strzelić gola, ale najważniejsze, że cały czas jesteśmy w czołówce. Wszyscy sobie powtarzaliśmy, że to spotkanie ze Stomilem trzy dni po meczu w Gdynii jest szybką okazją, żeby się zrehabilitować.

Krystian Nowak: - Pierwsza połowa nie była do końca taka, jaka powinna być w naszym wykonaniu. Stomil oddał dwa groźne strzały i mogło być różnie. W drugiej części my już całkowicie dominowaliśmy, gdy rywale grali w osłabieniu. Brakowało może skuteczności i mogliśmy na pewno wygrać wyżej niż 2:0. Ostatni tydzień był intensywny, nasi rywale byli wymagający. Dziś Stomil również zmusił nas do sporego wysiłku, dlatego dzisiejsze zwycięstwo bardzo nas cieszy.

Wypowiedzi za widzew.com

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo