Trener Widzewa: Nie mamy grać ładnie, ale skutecznie

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Trener Widzewa: Nie mamy grać ładnie, ale skutecznie - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaStart nie był dla nas udany, jeśli chodzi o punkty. 4 punkty to zdecydowanie za mało. Teraz czas, by zacząć je zdobywać, już od najbliższego meczu. Nie będę nic deklarował.

Start nie był dla nas udany, jeśli chodzi o punkty. 4 punkty to zdecydowanie za mało. Teraz czas, by zacząć je zdobywać, już od najbliższego meczu. Nie będę nic deklarował. To trzeba zrobić na boisku - mówi trener Widzewa Janusz Niedźwiedź.

W niedzielę Widzew zmierzy się na swoim stadionie z GKS-em Tychy. Odbędzie się on po dwutygodniowej przerwie na kadrę. Wcześniej drużynie trenera Janusza Niedźwiedzia szło słabo. W czterech meczach zdobyli tylko 4 punkty. - Wyjątkowo mogę powiedzieć, że po tym wszystkim co się wydarzyło, dobrze się stało, że ta przerwa była - przyznał trener na konferencji przedmeczowej. - Był czas popracować nad pewnymi rzeczami i by podleczyć drobniejsze urazy. Był też czas na to, by wyjść z trudnej sytuacji, jaka się wytworzyła po kontuzji Kuby Wrąbla i zderzeniu Mattii Montiniego z Konradem Reszką. To był też czas na to, by złapać trochę dystansu i dobrze popracować.

Udany sparing Widzewa z mistrzem Polski

W przerwie na mecze reprezentacji Widzew rozegrał sparing z Legią Warszawa i go wygrał. Kibice nie mogli go obejrzeć, ale trenerzy łódzkiej drużyny przekonują, że ta zagrała naprawdę dobrze. - Dostaliśmy po tym meczu dużo informacji. Zawsze mówiłem, że chcę byśmy mierzyli się z silnymi przeciwnikami. Wcześniej graliśmy z Unionem Berlin, a teraz z mistrzem Polski, który wiosną regularnie punktuje. Legia nie grała w najsilniejszym składzie, ale nawet 15, 16 piłkarz tej drużyny to duża jakość. Takie mecze pokazują nam nasze braki i to, czy jesteśmy w stanie pomysłem na grę, zespołowością i umiejętnościami podołać - mówi trener Widzewa.

Dziennikarze pytali oczywiście o słabą serię drużyny na wiosnę. - Pod każdym kątem analizowaliśmy te mecze. Start nie był dla nas udany, jeśli chodzi o punkty. 4 punkty to zdecydowanie za mało. Teraz czas, by zacząć je zdobywać, już od najbliższego meczu. Nie będę nic deklarował. To trzeba zrobić na boisku. Musimy być zdyscyplinowani i naładowani dobrą energię - zaznaczył.

Powrót Bartłomieja Pawłowskiego

Oczywiście nie mogło zabraknąć pytań o kontuzje, bo w Widzewie jest ich naprawdę sporo. - Trochę jest tych ubytków i z kilku piłkarzy nie będziemy mogli skorzystać - stwierdził Niedźwiedź. Wydaje się jednak, że na boisko wróci Bartłomiej Pawłowski, który z Odrą Opole nie zagrał. - Trenuje z nami od początku tygodnia. Część piłkarzy wróciła. Daliśmy np. trochę czasu Krystianowi Nowakowi, by wyleczył drobniejszy uraz, z jakim się zmagał - powiedział i dodał, że liczy też na innych piłkarzy. - Mamy okrojony skład, ale już jesienią mogliśmy liczyć na naszą zespołowość. Są inni, którzy mają wejść i wziąć te lejce w swoje dłonie.

Niedźwiedź dobrze zna się trenerem GKS-u Arturem Derbinem. - Znamy się z kursu UEFA Pro. Spędziliśmy wiele godzin na zajęciach szkoleniowych. Graliśmy też przeciw sobie i ostatnio był remis - wspomniał szkoleniowiec Widzewa.

Jak gra GKS Tychy?

Dodał, że w drużynie wiedzą, jak gra GKS. Przypomnijmy, że niedzielny rywal traci do Widzewa 6 punktów i też walczy o awans. - Kluczowe dla nas to ułożenie planu taktycznego i dyscyplina. Oglądamy mecze GKS-u. Jego gra trochę się zmieniła po jesieni. Potrafi się bronić. wyjść wysoko do przeciwnika, być agresywnym. Trzeba też zwrócić uwagę na dośrodkowania, szczególnie z lewej strony. Na to trzeba uczulić piłkarzy - wymienił.

Niedźwiedź zaznaczył także, że jego zespół nie ma grać ładnie, ale skutecznie. - Ale do tego prowadzi pewna droga. Mamy swoje DNA. Nigdy nie mówiłem, że mamy grać ładnie i nigdy tak nie powiem. Ładny może być taniec towarzyski. My mamy być skuteczni, zdeterminowani by zdobywać gole i skuteczni w obronie. Mamy grać w określony sposób, który ma to ułatwiać - powiedział. Stwierdził również, że nie patrzy w tabelę - w dół na grupę pościgową, oraz w górę, gdzie Miedź Legnica uciekał. - Nie zmieniamy naszego myślenia. Patrzymy na kolejnego przeciwnika i na tym skupiamy naszą uwagę - zakończył.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo