Trener Widzewa: Nie obchodzą mnie plotki z gazet

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Trener Widzewa: Nie obchodzą mnie plotki z gazet - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaŻeljko Sopić spotkał się z mediami przed meczem z Koroną. Poruszył m. in. kwestię medialnych plotek na swój temat. Sopić ucina spekulacje W piątkowy wieczór Widzew zagra w Kielcach z Koroną.

Żeljko Sopić spotkał się z mediami przed meczem z Koroną. Poruszył m. in. kwestię medialnych plotek na swój temat.

Sopić ucina spekulacje

W piątkowy wieczór Widzew zagra w Kielcach z Koroną. Łodzianie powalczą o czwarte zwycięstwo z rzędu. Nie będzie to łatwe, bo ze "Scyzorami" RTS w tym sezonie już dwa razy przegrał. Raz w lidze i raz w pucharze. Na briefingu przed tym starciem, z mediami spotkali się trener Zeljko Sopić i Kamil Cybulski.

- Chciałbym zacząć od tego, że rozmawiałem z człowiekiem, który odpowiada za murawę na stadionie. Dzięki temu będziemy mogli trenować na naszym stadionie. Nie jest to sprawa normalna, bo to treningi raz na dwa tygodnie, ale musimy to szanować i starać się rozmawiać - zaczął trener.

Sopić sam skomentował też pojawiające się w mediach plotki na temat potencjalnego zainteresowania ze strony Dinama Zagrzeb.

- Normalnie nie robię takich rzeczy, ale klub mnie o to poprosił. Zanim przyjechałem do Widzewa, straszono mnie, że Rosja zaatakuje Polskę. Ale jestem tutaj, nie interesuję się niczym innym. Nie obchodzą mnie plotki, które pojawiają się w gazetach chorwackich, polskich czy jakichkolwiek innych - powiedział.

Widzewiacy w starciu w Kielcach będą musieli sobie radzić bez Marka Hanouska, Mateusza Żyry, Juana Ibizy czy Bartłomieja Pawłowskiego.

- Myślałem o tym trochę, ale to normalne w futbolu, że ktoś wypada z gry. Zagramy tak jak zawsze, dziesięciu w polu plus bramkarz - zażartował.

I dodał:

- Korona dobrze pressuje i jest mocna w stałych fragmentach gry. Za nami dobry tydzień. Zawodnicy, którzy wybiegną w pierwszym składzie muszą pokazać, że zasługują na grę dla Widzewa.

Przed meczem z Lechią, w szatni łodzian pojawił się nowy właściciel klubu, Robert Dobrzycki. Jake odczucia miał po tym spotkaniu chorwacki szkoleniowiec?

- Nie rozmawiałem z panem Robertem pierwszy raz. Zawsze, gdy pojawia się ktoś kto mówi o pieniądzach jest fajnie. To normalnie, że nowy właściciel chciał przywitać się z zespołem - skomentował.

Udział w konferencji wziął także Kamil Cybulski, który ostatnio wrócił do gry po kontuzji.

- Myślę, że dobrze zaadaptowaliśmy się do wizji trenera. Staramy się realizować jego założenia. Miałem długą przerwę, ale mam nadzieję, że dostanę więcej szans. Pracujemy teraz ciężej, w szatni jest trochę twardsza ręka. Mówiąc kolokwialnie, pali się - powiedział młodzieżowiec Widzewa.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo