- Chcemy, by nie było różnicy, czy gramy u siebie, czy na wyjeździe - mówi trener Widzewa.
W niedzielę Widzew rozegra drugi mecz nowego sezonu Fortuna 1. Ligi. Tym razem na wyjeździe zmierzy się z Zagłębiem Sosnowiec. Łodzianie mają za sobą świetną inaugurację, bo rozbili w Łodzi Sandecję Nowy Sącz 3:0. To już jednak przeszłość, co podkreśla trener Janusz Niedźwiedź. Analiza tego pojedynku już się odbyła. - Robimy analizę na samym początku tygodnia, by szybko zamknąć meczowe sprawy - mówi. - Zwracaliśmy uwagę na to, co jest do poprawy, bo nawet po 3:0 jest tego bardzo dużo. To jest początek drogi, proces. Pierwsze miesiące będą nie tylko nauką stylu, w jakim chcemy grać, ale przede wszystkim praca nad powtarzalnością, którą chcemy osiągnąć.
Trener Widzewa omawiał też z piłkarzami stałe fragmenty gry. To kolejny etap analiz. - Co w ataku i obronie robiliśmy dobrze, a co źle. Co można poprawić, gdzie są niedoskonałości - mówi Niedźwiedź.
Trener Widzewa o rywalu
Zagłębie w pierwszej kolejce zremisowało na wyjeździe z Arką Gdynia. Według trenera Widzewa, to bardzo ciekawy zespół z dobrym trenerem Kazimierzem Moskalem. - Pracuje już długo z tą drużyną i ta dobrze gra w pikę. Są tam piłkarze ograni nie tylko na tym poziomie, ale wyższym - zauważa Niedźwiedź. - Dlatego czeka nas trudne zadanie, szalenie trudny wyjazd. Ale zrobimy wszystko, by w kolejnych meczach odnosić zwycięstwa.
Dla trenera czerwono-biało-czerwonych nie ma wielkiej różnicy, czy gra u siebie, czy na wyjeździe, chociaż oczywiście jest zachwycony atmosferą na stadionie Widzewa. - Chcemy jednak, by nie było różnicy, gdzie gramy, że u siebie mamy twierdzę, a z wyjazdów będziemy przywozić punkt i to dobrze. Nie lubię takich stereotypów. Zawsze staram się, by były trzy punkty. Oczywiście chcemy, by nasz stadion był twierdzą, żebyśmy nie przegrywali tutaj, a najlepiej wygrywali wszystko, ale równie poważnie podchodzimy do wyjazdów. Tam są tak samo ważne trzy punkty - mówi.
Trener Widzewa o kadrze
Szkoleniowiec Widzewa nie ma wielkich kłopotów kadrowych, a nawet wręcz przeciwnie, bo kadra jest coraz liczniejsza. - Bardzo dobrze, że mamy coraz więcej piłkarzy i możemy z nich korzystać. Zaraz będzie ból głowy większy, nie tylko z wystawieniem jedenastki, ale nawet z ustaleniem kadry na mecz. To dla mnie jako trenera zawsze jest najtrudniejsze - mówi.
Na konferencji przed meczem z Zagłębiem Niedźwiedź wspominał też o pierwszej kolejce ligowej. - Nie było zaskoczeń, bo każdy wynik był możliwy, także w naszym meczu. Pierwszy mecz jest bardzo ważny, ale nie można sprawdzić w nim okresu przygotowawczego. Jednak z mentalnego punktu widzenia jest istotny. Dla nas był szczególny, bo graliśmy na swoim stadionie i to nas nakręcało. Pierwszy mecz nie wygrywa jednak ligi - podkreśla.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.