Trener Widzewa: „Skuteczność była świetna”

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Trener Widzewa: „Skuteczność była świetna” - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWszyscy widzieliśmy, jak trudny był dla nas ten mecz, zwłaszcza w pierwszej połowie, gdy Stal miała kilka rzutów rożnych z rzędu, a my musieliśmy wytrwać, co jest dużą sztuką z taką drużyną, która ma te stałe fragmenty na wysokim poziomie - powiedział po meczu trener Janusz Niedźwiedź. - Jesteśmy zadowoleni z naszej skuteczności, ona była świetna, prawie każda akcja w drugiej połowie zakończyła się bramką choć mogliśmy też kilka goli stracić. Bardzo ważne punkty, mało kto tutaj wygrywa, łapie punkty. Nam się ta sztuka udała. Debiut piłkarza z Akademii Widzewa Pod koniec meczu na boisku pojawił się też Adam Dębiński.

Wszyscy widzieliśmy, jak trudny był dla nas ten mecz, zwłaszcza w pierwszej połowie, gdy Stal miała kilka rzutów rożnych z rzędu, a my musieliśmy wytrwać, co jest dużą sztuką z taką drużyną, która ma te stałe fragmenty na wysokim poziomie - powiedział po meczu trener Janusz Niedźwiedź. - Jesteśmy zadowoleni z naszej skuteczności, ona była świetna, prawie każda akcja w drugiej połowie zakończyła się bramką choć mogliśmy też kilka goli stracić. Bardzo ważne punkty, mało kto tutaj wygrywa, łapie punkty. Nam się ta sztuka udała.

Debiut piłkarza z Akademii Widzewa

Pod koniec meczu na boisku pojawił się też Adam Dębiński. 18-latek z Akademii Widzewa w lipcu został zgłoszony do rozgrywek, a teraz zadebiutował w oficjalnym meczu łódzkiej drużyny i oczywiście w PKO Ekstraklasie. - Cieszę się, że zadebiutował Adam Dębiński, który od dłuższego czasu z nami trenuje. Cieszymy się, że chłopcy z akademii dochodzą do pierwszej drużyny i mają możliwość występowania na boisku - powiedział trener.

Jednym z bohaterów meczu w Mielcu był Dominik Kun, który strzelił gola i zaliczył asystę. - W pierwszej połowie przez większość czasu byliśmy cofnięci. Po przerwie wyprowadziliśmy trzy skuteczne ataki. Brawa dla drużyny za poświęcenie i determinację - stwierdził. - W przerwie trener powiedział nam byśmy grali odważniej, bo to nie byłą nasza gra. Stal nas zdominowała.

Trener Stali: „Nie zasłużyliśmy na przegraną”

Oczywiście w gorszym nastroju był trener Stali Adam Majewski. - Według mnie nie zasłużyliśmy dzisiaj na przegraną, patrząc na przebieg gry. wynik mógł być zupełnie odwrotny. W pierwszej połowie mieliśmy zdecydowaną przewagę, wiele stałych fragmentów gry, niewiele nam zabrakło do gola. Widzew tak naprawdę oddał trzy strzały i zdobył trzy bramki - stwierdził.

I dodał: - Były dwie kluczowe sytuacje tego meczu - najpierw, w pierwszej połowie, gdy nie było wiadomo, czy jest żółta, czy czerwona dla zawodnika Widzewa, w mojej opinii powinna być czerwona. Później, po przerwie, niedokładne podanie do Hamulicia. Widzew strzelił gola, było kilka kuriozalnych sytuacji i wszystko się dalej potoczyło. Nie mam pretensji do zawodników, bo stworzyliśmy sobie mnóstwo sytuacji i mogliśmy wygrać, ale popełniliśmy proste błędy w obronie. To była niezasłużona porażka.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo