Reklama
Reklama
Reklama

Trudna droga PGE Skry do europejskiego finału

Czas 2 min czytania
Trudna droga PGE Skry do europejskiego finału

Robert Taht i Karol Kłos cieszą się z kolejnego zwycięstwa PGE Skry Bełchatów Fot. skra.pl

Siatkarze PGE Skry Bełchatów w środę 2 marca o 20:00 rozegrają rewanżowy mecz półfinału rozgrywek Pucharu CEV. Zespół Slobodana Kovaca dotarł już do Francji, gdzie zmierzy się z VB Tours.

Reklama

PGE Skra w drodze do finału

Choć do meczu zostały jeszcze ponad dwie doby, bełchatowianie nie zamierzali podróżować do Francji na ostatnią chwilę i żeby być w pełni wypoczętymi przed meczem, wyruszyli już w niedzielę. Zanim jednak do tego doszło, odbyli ostatni trening na własnym terenie. Wieczorem wsiedli w autokar, którym dotarli do Warszawy. W poniedziałek rano ze stolicy polecieli do Paryża, z którego czekała ich jeszcze około 250-kilometrowa trasa do Tours.

Poza długą podróżą niełatwa przeprawa czekać będzie PGE Skrę Bełchatów w środę na parkiecie. VB Tours pokazało w pierwszym meczu w Polsce, że jest równorzędnym rywalem w walce o awans do wielkiego finału Pucharu CEV i uległo żółto-czarnym dopiero po tie-breaku (WIĘCEJ O MECZU).

Reklama

CZYTAJ TEŻ: Aleksandar Atanasijević wierzy w swój zespół

Sport w cieniu wojny

Obie drużyny zmierzyć będą musiały się też z demonami wojny rozpętanej przez Rosję, która zaatakował w zeszłym tygodniu Ukrainę. Bełchatowscy kibice solidarność z rozpaczliwie broniącym się krajem wyrazili już podczas czwartkowego meczu, który przypadł akurat na pierwszy dzień rosyjskiej agresji. Ich transparent trafił nawet do francuskich mediów.

Reklama

W VB Tours ważnym zawodnikiem jest ukraiński środkowy Dmytro Teryomenko. Z powagi sytuacji zdaje sobie sprawę jego boiskowy vis-a-vis Karol Kłos, który za pośrednictwem mediów społecznościowych pyta:

– Powiedzcie mi jak odbijać piłkę kiedy u twoich sąsiadów giną ludzie?! W tych dniach czuję, że robię coś, co nie ma żadnego znaczenia.

Zwycięzca polsko-francuskiego półfinału w bezpośrednim starciu, którego stawką będzie Puchar CEV, zmierzy się z wygranym z pary Vero Volley Monza – Zenit Kazań. We Włoszech górą byli Rosjanie (3:1). Europejska federacja poinformowała, że w obliczu „rosyjsko-ukraińskiego konfliktu” (takiego dokładnie zwrotu użył w swoim komunikacie CEV) wszystkie mecze domowe drużyn z Rosji i Ukrainy w trwającym sezonie rozgrywane będą na neutralnym terenie.

Reklama

Finał przewidziany jest w formule dwumeczu wstępnie zaplanowanego na 16 i 23 marca.

Gwiazda PGE Skry Bełchatów: „Jak odbijać piłkę kiedy giną ludzie?”

Reklama

Siatkówka

PGE Skra BełchatówPuchar CEVsiatkówka

Dodaj komentarz

Reklama