Porażka ŁKS-u w derbach Łodzi ma twarz środkowego obrońcy. Szkoda, bo Aleksander Bobek znowu spisał się świetnie.
Aleksander Bobek - 4+
Jak zwykle, perfekcyjny występ okraszony kilkoma interwencjami, których nie powstydziliby się najlepsi bramkarze. Gdyby nie on, ŁKS przegrałby wyżej.
Piotr Głowacki - 3
W ofensywie naprawdę groźny zawodnik. W defensywie nie pomógł, ale to nie on był głównym winowajcą porażki.
Nacho Monsalve - 1+
Plus na pocieszenie, bo zszedł z kontuzją i trzeba życzyć mu szybkiego powrotu do zdrowia. "1" za grę w derbach Łodzi. Kolejny występ w ekstraklasie obnaża jego braki. Wychowanek Atletico Madryt, nawet jeżeli środkowi pomocnicy popełniają błędy, powinien dawać coś ekstra. Tymczasem Monsalve, winny jest straty wszystkich bramek w meczach ŁKS-u, w których występował. Dobrze, że sędzia nie uznał drugiego gola Jordiego Sancheza, bo w kompilacjach najbardziej kuriozalnych błędów obrońców, Monsalve zajmowałby wysokie miejsce.
Marcin Flis - 3-
Dobrze gra głową, ale przy stracie bramki mógł zrobić więcej. Z drugiej strony, chyba nie czuł się zbyt pewnie mając obok siebie Adriena Loveau i Monsalve, bo asekurował każde ich zagranie. Po Bobku najbardziej pewny punkt łódzkiej defensywy.
Kamil Dankowski - 3-
Nie można odmówić mu nieustępliwości. Ale te dośrodkowania... Może zjadła go trema, może jeszcze nie wrócił do formy po poprzednim urazie. Na plus kilka groźnych strzałów z dystansu.
Adrien Loveau - 2
Tak naprawdę, to miał chyba grać jako trzeci obrońca, który rozgrywa piłkę. Ani z bronieniem, ani z rozgrywaniem nie poradził sobie dobrze. Zdecydowanie lepiej wyglądał w parze z Flisem. Na plus - nie boi się podejmować ryzyka.
Michał Mokrzycki - 3+
Tak jak Flis, starał się naprawiać błędy kolegów. Prostopadłe podania to już jego znak firmowy. ŁKS przegrał, ale Mokrzycki znowu się wyróżniał. Kilka razy sprawdził bramkarza strzałami z dystansu.
Mieszko Lorenc - 2
To nie był jego dzień i Kazimierz Moskal szybko zauważył problemy środkowego pomocnika. Nie pomagał Mokrzyckiemu. Stracił piłkę przy akcji bramkowej Widzewa.
Maciej Śliwa - 3-
Jest super wyszkolony technicznie, ale wydaje się, że na pojedynki z obrońcami Widzewa był zbyt wolny. I tak przy Pirulo wyglądał jak profesor.
Pirulo - 2-
W defensywie zapalnik. W ofensywie nieprzydatny. Nie zawalił nic, ale wydaje się, że gdyby grał trochę bardziej zespołowo, mógłby być bardziej przydatny.
Kay Tejan - 4
Takiego piłkarza lepiej mieć w drużynie, niż nie mieć. Nie gra jak typowy napastnik. Tak naprawdę nie gra jak typowy piłkarz, bo na boisku jest wszędzie, bawi się piłką i próbuje sztuczek technicznych niczym z gry komputerowej. Mimo tego, to on najmocniej zagrażał bramce Widzewa. Bardzo pozytywny występ, mimo tego, że nie zapisał się w protokole meczowym.
Engjell Hoti - 3
Wszedł za Lorenca, żeby ożywić ełkaesiacką ofensywę. Udało się. Mógł nawet zostać bohaterem ŁKS-u, bo po dośrodkowaniu z rzutu wolnego miał na nodze piłkę na 1:1. Później, słabo uderzył z rzutu wolnego.
Stipe Jurić - 3
Dużo biegał, raz przytomnie wycofał piłkę do Tejana. Pod koniec zmusił obrońcę Widzewa do faulu, po którym gospodarze grali w osłabieniu.
Jakub Letniowski - 3+
Zagrał na skrzydle i widać, że to nie jest jego nominalna pozycja. Pomagał ile mógł, rozgrywał i wniósł trochę świeżości do ełkaesiackiej ofensywy.
Adam Marciniak - 3
Dużo lepszy od Monsalve. Wykazał się nieustępliwością, pod koniec, gdy ŁKS atakował posyłał długie piłki z pominięciem linii obrony.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.