W ŁKS-ie Commercecon eksperyment nie wypalił

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

W ŁKS-ie Commercecon eksperyment nie wypalił - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
SiatkówkaSiatkarki ŁKS-u Commercecon nie przyniosły wstydu kibicom, bo postawiły się Developresowi. Niestety przegrały i odpadły z Pucharu Polski. Na ławce trenerskiej ŁKS-u Commercecon usiadł asystent Michał Cichy, bo jak przekazały przed spotkaniem władze brązowych medalistek Tauron Ligi, Michał Masek pierwszy trener łodzianek jest chory i musiał zostać w domu. W składzie drużyny z al. Unii zaszło sporo zmian i chociaż nie dane nam jeszcze było oglądać w akcji Valentiny Diouf, to po raz pierwszy w tym sezonie na ataku zagrała Veronica Jones-Perry. Łodzianki bardzo słabo weszły w mecz, ale to już norma w tym sezonie.

Siatkarki ŁKS-u Commercecon nie przyniosły wstydu kibicom, bo postawiły się Developresowi. Niestety przegrały i odpadły z Pucharu Polski.

Na ławce trenerskiej ŁKS-u Commercecon usiadł asystent Michał Cichy, bo jak przekazały przed spotkaniem władze brązowych medalistek Tauron Ligi, Michał Masek pierwszy trener łodzianek jest chory i musiał zostać w domu. W składzie drużyny z al. Unii zaszło sporo zmian i chociaż nie dane nam jeszcze było oglądać w akcji Valentiny Diouf, to po raz pierwszy w tym sezonie na ataku zagrała Veronica Jones-Perry.

Łodzianki bardzo słabo weszły w mecz, ale to już norma w tym sezonie. ŁKS w pierwszym secie przegrywał 10:18, a zdołał wyrównać na 21:21. Przy stanie 23:23, o tym kto będzie górą zadecydował dwa ataki autowe zespołu z Łodzi. Duży słabszy był drugi set, w którym ełkeasianki podobnie jak w ligowym meczu z początku stycznia, były tylko tłem dla świetnie grającej drużyny z Rzeszowa. Siatkarki z al. Unii zbyt mocno polegały na Jones-Perry, której druga partia zupełnie nie wyszła. Amerykanka na 16 prób skończyła tylko dwa ataki.

W trzeciej odsłonie gry słabo spisywał się atak drużyny z Rzeszowa, a ŁKS to wykorzystywał. Dobrze punktowała Martyna Grajber, coraz lepiej funkcjonował blok zespołu z Łodzi i "Wiewióry" wygrały 25:20. Wydawało się, że są w stanie powalczyć o tie-breaka, ale czwartej partii Developres prowadził już różnicą sześciu punktów 16:10. Wtedy, znowu do pracy wzięła się Jones-Perry, która za wszelką cenę starała się utrzymać ŁKS w grze. W końcowej fazie seta, dwie najważniejsze piłki skończyła Karaja Bajema i to rzeszowianki mogły cieszyć się ze zwycięstwa.

Przed ŁKS-em trudny okres, bo drużyna nie wraca do Łodzi. W niedzielę, łódzki zespół wyleci do Zagrzebia, gdzie we wtorek rozegra rewanżowy mecz Pucharu CEV z Mladostą Zagrzeb.

Developres Bella Dolina Rzeszów - ŁKS Commercecon Łódź 3:1 (25:23, 25:17, 20:25, 25:23)

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo