Żużlowcy H. Skrzydlewska Orła Łódź walczą o to, by zakończyć sezon na miejscach 5-6. W niedzielę zmierzą się w rewanżowym meczu z Arged Malesą Ostrów Wielkopolski. Czy nasi odrobią 12-punktową stratę z pierwszego spotkania?
Pierwsze stracie w fazie play-down z zespołem z Ostrowa Wielkopolskiego było niezwykle emocjonujące. Nasi żużlowcy jechali naprawdę solidnie, ale to nie wystarczyło.
– Tak naprawdę zabrakło nam tam jednego zawodnika. Postawiliśmy na Mateja Zagara, ale to nie wypaliło, bo zdobył zero punktów – ocenił Maciej Jąder, trener H. Skrzydlewska Orła Łódź.
W Ostrowie H. Skrzydlewska Orzeł przegrał 39:51, choć przed biegami nominowanymi tracił do rywala osiem oczek. Mimo to przed rewanżem łódzkiej drużynie przyświeca tylko jedna myśl.
– To jest strata do odrobienia – powiedział trener Orła. – Dwanaście punktów to oczywiście nie jest mało, ale wierzę w naszą drużynę, w naszych chłopaków. Nikogo się nie boimy. W pierwszym meczu zabrakło nam zawodnika, który dorzuciłby z sześć punktów i wynik byłby zupełnie inny. Rewanż to inna bajka. Mamy swój tor z inną nawierzchnią i wierzę, że tutaj pokażemy się z dobrej strony. W Ostrowie tor był bardzo twardy, u nas chcemy go przygotować nieco inaczej – dodał.
Cały zespół podszedł do rewanżowego spotkania bardzo poważnie, co można było dostrzec w trakcie przedmeczowych treningów.
– Jest pełna mobilizacja, wszyscy chcą się pokazać, bo nikt nie został przeze mnie skreślony. Bez względu na poprzednie występy, w trakcie treningów wszyscy walczyli, by dostać szansę pojechania w meczu – zdradził Jąder.
Mijający tydzień był w Łodzi naprawdę upalny. Sztab szkoleniowy planował więc minione dni tak, by wysokie temperatury nie przeszkodziły naszym w przygotowaniach.
– Z tego powodu mieliśmy treningi o tej samej porze, o której rozpocznie się mecz. Nie będzie więc takiej sytuacji, że zawodnicy będą zaskoczeni. Przygotujemy idealnie nasz tor, mam nadzieję, że pogoda nie spłata nam figla – zakończył szkoleniowiec H. Skrzydlewska Orła Łódź.