Wytypowanie składu Widzewa na inaugurację ligi nie wygląda na trudne zadanie. Inna jedenastka będzie pewną niespodzianką.
W sobotę Widzew zaczyna sezon 2025/2026. Do Serca Łodzi przyjedzie Zagłębie Lubin. Ostatnim razem górą byli łodzianie, którzy wygrali 2:0 po dwóch golach Jakuba Sypka. Jego już w Widzewie nie ma, teraz znów nosi barwy właśnie Zagłębia.
Takich zmian w RTS-ie i innych klubach PKO Ekstraklasy jest dużo. W sobotę w Sercu Łodzi zobaczymy tak naprawdę niemal zupełnie nową drużynę.
Oczywiście zostali w niej piłkarze, którzy grali w Widzewie w poprzednim sezonie, ale przyszło wielu nowych, wiele ma się zmienić. Oby, bo przecież w minionych rozgrywkach zespołowi szło słabo.
Do meczu zostało już tylko kilka dni. Już dzisiaj można pobawić się w wytypowanie podstawowej jedenastki na spotkanie z Zagłębiem i… nie jest to trudne.
W bramce stanie Rafał Gikiewicz. Doświadczony golkiper szczególnie wiosną popełniał błędy i latem dostał nowego konkurenta. Widzew zapłacił Legii Warszawa 300 tys. euro za Macieja Kikolskiego. Ale na zmianę w bramce jest jeszcze za wcześniej. “Giki” nie odda miejsca tak szybko. To pewniak do gry.
W środku obrony wyjdą Mateusz Żyro i Ricardo Visus i tutaj też nie ma mowy o jakiejś niespodziance. Polydefkis Volanakis i Paweł Kwiatkowski to gracze kolejnych wyborów. I tak naprawdę obu od Żyry i Visusa dzieli naprawdę duży dystans. Nic dziwnego, że Widzew szuka jeszcze środkowego obrońcy.
Na bokach trwa rywalizacja, ale wygląda na to, że na ten moment wygrywają ją starsi i bardziej doświadczeni piłkarze. Na prawej Duńczyk Peter Therkildsen, a na lewej Słowak Samuel Kozlovsky. Marcel Krajewski i Dion Gallapeni pozostają w obwodzie.
Na defensywnym pomocniku wielu kibiców pewnie chętnie widziałoby Marka Hanouska. Czech jednak nie zagra od początku. W sparingach grał nawet jako stoper, co też trochę świadczy o słabości zmienników Żyry i Visusa. Pewne miejsce w pomocy ma Lindon Selahi. Mistrz Chorwacji, były podopieczny Żeljko Sopicia z Rijeki, nie przyszedł do Widzewa, by grzać ławę. On zagra z Zagłębiem.
Przed nim pewne miejsce ma duet, który już dobrze znamy. Juljan Shehu i Fran Alvarez mają dbać o ofensywę w środku pola. Na skrzydłach też nie powinno być niespodzianek: na prawej zagra Samuel Akere, a na lewej Mariusz Fornalczyk. Obaj to szybcy, przebojowi i lubiący grę jeden na jeden skrzydłowi. Mają zrobić show i obsługiwać środkowego napastnika jakim z pewnością będzie Sebastian Bergier, który nie ma konkurencji.
Pewnie niejeden z kibiców zauważył, że to skład Widzewa ze sparingu z Piastem Gliwice. To była próba generalna przed ligą. Inny skład będzie niespodzianką.
Kto może czuć się najbardziej rozczarowany? Może Kikolski, może Krajewski… A może Bartłomiej Pawłowski? Kapitan Widzewa jeszcze nie powiedział ostatniego słowa i drużyna na pewno będzie mogła na niego liczyć. Ale zacznie – wszystko na to wskazuje – na ławce. Wejść może na kilka pozycji (środek ataku, skrzydła, pomoc) i to jego niewątpliwy atut.
Przypomnijmy sobie jeszcze, jak wyglądał skład Widzewa w pierwszej kolejce poprzedniego sezonu oraz w ostatniej.
Stal Mielec – Widzew Łódź 1:1
Widzew: Gikiewicz – Kastrati, Żyro, Ibiza, Kozlovsky – Hanousek, Klimek, Alvarez – Sypek, Rondić, Cybulski.
Raków Częstochowa – Widzew Łódź 2:1
Widzew: Gikiewicz – Krajewski, Kwiatkowski, Ibiza, Therkildsen – Hanousek – Alvarez, Czyż, Shehu, Cybulski – Tupta.
3 Comments
““Giki” nie odda miejsca tak szybko. To pewniak do gry”. Nie życzę oczywiście Widzewowi straty bramek i punktów, ale nie wydaje mi się żeby w głowie Gikiewicza zaszła zmiana. Okres ogórkowy kończy się i zacznie się liga, a wraz z nią aktywność Gikiewicza w mediach społecznościowych i C+. Można się spodziewać, znając go, że znowu coś chlapnie i będzie kwas. A wiadomo po poprzedniim sezonie, zwłaszcza w rundzie wiosennej, że im więcej Gikiewicza w mediach, tym gorsze wyniki sportowe. Nie trzeba przypominać jego baboli i kilku straconych po nich punktach. Niestety to się może w nowym sezonie powtórzyć i mam nadzieję, że trener Sopić szybko posadzi go na ławce rezerwowych i długo ją będzie grzał a podstawowym bramkarzem zostanie Kikolski.
Jeżeli Gikiewicz to pewniak do gry, to całe to grzanie atmosfery o wzmacnianiu Widzewa jest wielką ściemą. Najgorszy bramkarz ligi, który drużynie nie dał prawie nic, a zawalił kilka punktów. Przy tym bramkarzu możemy wyłącznie marzyć o środku tabeli.
Do tego ostatnie pół roku graliśmy bez napastnika, a na 2,5 doby przed meczem mamy jednego. JEDNEGO!!! Co gdy będziemy przegrywać w 80 minucie? Kto będzie drugim napadziorem? Czy pierwszego zmienimy na innego, dającego szansę na bramkę ze świeżymi siłami?
Kim będziemy grać jak jedyny napastnik będzie miał kontuzję/zachoruje/zostanie wykluczony za kartki to nawet nie pytam.
O tym właśnie pisałem w swoim komentarzu. W nowym sezonie bardziej liczę na dobrą postawę obrony niż na Gikiewicza, który w meczu sparingowym z Jagą nie był zbyt pewnym punktem bramki. Oglądałem ten mecz od początku do końca i kilka razy o mały włos przez niego nie padła bramka. Parę razy piłka minęła bramkę niemal o milimetry. Poza tym w pierwszej tercji podał do któregoś z naszych tuż za pole karne i koleś z Jagi przejął ją i huknął tuż nad poprzeczką. Później jeszcze miał kilka takich akcji. Żeby przestał się wygłupiać, musieliby mu zrobić lobotomię.