W Widzewie szukają dyrektora sportowego

Radosław Mroczkowski

Reklama


Czas 2 min czytania

Jak dowiedział się „Łódzki sport”, propozycję dostał m.in. Radosław Mroczkowski. Z kolei na listę kandydatów na nowego trenera wskoczył Łukasz Surma.

Wszystko wskazuje na to, że nowy właścicielem Widzewa zostanie Tomasz Stamirowski. Członek stowarzyszenia RTS złożył niedawno ofertę przejęcia 79 proc. akcji spółki. Nie ma konkurencji, więc – jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem – on będzie rządził w klubie. Jeszcze chwilę trzeba jednak poczekać.

Czekać za to za bardzo nie można z budową nowego zespołu. Widzew nie zdołał awansować do PKO Ekstraklasy, więc trzeba będzie ułożyć zespół na nowo, a właściwie całkowicie go przebudować. Stamirowski od początku zaznaczał, że w klubie musi być dyrektor sportowy, który zajmie się budową drużyny i przejmie całkowitą odpowiedzialność za sprawy sportowe. Do tej pory był w tym temacie spory bałagan. Obowiązki takiego dyrektora, bez oficjalnego stanowiska, pełnili m.in. Rafał Pawlak, Mirosław Leszczyński i ostatnio Tomasz Wichniarek, który jest przecież w Widzewie dyrektorem do spraw skautingu. To ma się zmienić.

Reklama

Masłowski tak, ale…

Naturalnym kandydatem na nowego dyrektora sportowego u Stamirowskiego jest Łukasz Masłowski. To były piłkarz i… dyrektor sportowy w Widzewie. W 2019 roku ściągał do drużyny m.in. Przemysława Kitę, Łukasza Turzynieckiego, Christophera Mandiangu, Rafała Wolsztyńskiego, Marcela Gąsiora czy Łukasza Zejdlera. To on też zatrudnił trenera Jacka Paszulewicza, co okazało się złym wyborem. Masłowski ma jednak coś do udowodnienia, ma kontakty i sprawnie porusza się w menedżerskim świecie. Nie jest to jednak kandydat jedyny. Nie brakuje wręcz stanowczych głosów, że Masłowski dyrektorem w Widzewie nie zostanie.

Jak dowiedział się „Łódzki sport” nic nie jest przesądzone, poszukiwania kogoś na to stanowisko trwa i jest kilku kandydatów. Wśród nich m.in. Radosław Mroczkowski, były trener łódzkiej drużyny (dwukrotnie), a obecnie szkoleniowiec Resovii. Jeśli utrzyma ją w Fortuna 1 Lidze, co jest prawie pewne, to powinien zostać tam na kolejny sezon. Z Resovii może jednak też odejść, jeśli będzie tego chciał. Mroczkowski nie pali się jednak do przyjścia do Widzewa i to w roli dyrektora. Propozycji prowadzenia drużyny nie dostał.

Reklama

Oprócz Masłowskiego i Mroczkowskiego są też inni kandydaci.

Brede, Skowronek, Surma

Widzew oczywiście szuka też nowego trenera. Marcin Broniszewski nie ma szans na pozostanie na stanowisku. Też wciąż jest kilku kandydatów. To m.in. Krzysztof Brede, z którym prowadzono już rozmowy. Pojawiają się jednak inne opcje. Do Widzewa polecany jest m.in. Artur Skowronek. 39-latek pracował już w klubie z al. Piłsudskiego w 2014 roku. Jego ostatnim klubem była Wisła Kraków, z której został zwolniony w listopadzie po roku pracy.

Kolejny kandydat – polecany do klubu przez kogoś z zewnątrz – to Łukasz Surma, były piłkarz, rekordzista pod względem występów w ekstraklasie. Po zakończeniu kariery Surma zajął się trenowaniem. Od lata 2019 prowadzi Garbarnię Kraków. W tym sezonie ma wciąż szanse na awans do Fortuna 1 Ligi.

Decyzje w sprawie nowego dyrektora sportowego i trenera, wciąż jednak nie zapadły.

Piłka nożna

Łukasz MasłowskiRadosław MroczkowskiWidzew Łódź

Reklama

Dodaj komentarz