Reklama
Reklama

Wasyl Łytwynenko piłkarzem Widzewa

Czas 2 min czytania
Wasyl Łytwynenko piłkarzem Widzewa

Wasyl Łytwynenko/widzew.com

No to chyba mamy komplet. Wasyl Łytwynenko został nowym piłkarzem Widzewa.

Reklama

Serial pt. „Poszukiwania bramkarzy do Widzewa” można uznać za zakończony. Klubowi działacze znaleźli następców dla kontuzjowanych Jakuba Wrąbla i Konrada Reszka. Tego pierwszego, czyli bramkarza numer jeden w kadrze zastąpić ma pochodzący ze Słowacji Henrich Ravas, z kolei Reszkę właśnie Wasyl Łytwynenko. Ukrainiec podpisał w piątek kontrakt z Widzewem. Ma on obowiązywać do końca czerwca. – Niezmiernie się cieszę, że mogę tu być. O ofercie Widzewa powiadomił mnie mój agent. Przekazał mi, że jest w Polsce klub aspirujący do awansu do ekstraklasy. Powiedział mi również, że w ostatnim czasie dwóch bramkarzy doznało kontuzji i przez dłuższy czas będą niedostępni. Długo się nie zastanawiałem i w Łodzi wylądowałem już kolejnego dnia. Najwięcej słyszałem o kibicach Widzewa. Wiele osób mówiło mi, że są fenomenalni a atmosfera na stadionie w Łodzi jest jedną z najlepszych w Polsce – powiedział nowy bramkarz Widzewa.

Klub starać się teraz będzie o to, by potwierdzić do do gry w niedzielnym meczu z GKS-em Tychy. O kłopotach Widzewa pisaliśmy tutaj.

Reklama

Rodak legendy Widzewa

Łytwynenko to czwarty Ukrainiec w historii Widzewa. Najlepszym piłkarzem z tego kraju w czerwono-biało-czerwonych barwach był oczywiście Andrzej Michalczuk. Dwukrotny mistrz Polski z łódzkim klubem, to w ogóle najlepszy obcokrajowiec w dziejach Widzewa.

W przeszłości – w sezonie 1991/92 – w łódzkiej drużynie grał Anatolij Demjanenko. Zaliczył 13 meczów. Nie zrobił furory, ale nie można też napisać, że grał źle. 63-letni dzisiaj piłkarz wystąpił w aż 80 spotkaniach reprezentacji Związku Radzieckiego. Był na mundialach W Hiszpanii, Meksyku i we Włoszech, a w 1988 roku został wicemistrzem Europy.

Reklama

Ostatnim i najmniej znanym piłkarzem z Ukrainy, który grał w Widzewie był Wołodymir Pidwirnyj, który występował w nim stosunkowo niedawno, bo jesienią 2014 roku (10 meczów). Wystąpił m.in. w meczu z GKS-em Katowice, który był ostatnim Widzewa na starym stadionie. Pamięta go więc na pewno Krystian Nowak, który też grał w tym spotkaniu.      

Reklama

Piłka nożna

Wasyl ŁytwynenkoWidzew Łódź

Dodaj komentarz

Reklama