Pierwsza seria startów nie rozpoczęła się najlepiej dla gospodarzy. Żużlowcy z Gniezna wygrali premierowy wyścig 5:1.
W kolejnych biegach łodzianie odrobili początkowe straty, doprowadzając do remisu 12:12. Wielkie brawa należą się Nikodemowi Bartochowi, który w dobrym stylu zwyciężył w biegu juniorskim.
H. Skrzydlewska Orzeł Łódź zanotował świetną drugą serię startów. Dwa zwycięstwa 5:1 oraz jedno w stosunku 5:0 pozwoliły gospodarzom uzyskać aż 15 punktów przewagi. Podczas czterech rozegranych wyścigów triumfowali wyłącznie zawodnicy H. Skrzydlewska Orła Łódź.
Środkowa część rywalizacji okazała się znacznie bardziej wyrównana. Aż pięć wyścigów z rzędu zakończyło się wynikami 3:3. Tym samym H. Skrzydlewska Orzeł Łódź utrzymał bezpieczną przewagę, która dawała pewność wygranej w dzisiejszym meczu już przed biegami nominowanymi.
CZYTAJ TAKŻE >>> Witold Skrzydlewski motywuje żużlowców. 50 tysięcy premii za dwa zwycięstwa
Biegi nominowane również zakończyły się wynikami 3:3. Ostateczny rezultat dzisiejszego spotkania to 52:37 dla H. Skrzydlewska Orła Łódź. Dzięki tej przekonującej wygranej, łodzianie zapewnili sobie awans do fazy play-off.
Warto podkreślić, że praktycznie każdy żużlowiec Orła Łódź pokazał się z dobrej strony. To jeden z celów, jakie przed sobotnim meczem postawił przed drużyną trener Widera.
– Bardzo się cieszę, że Norbert Kościuch pojechał w biegu numer 14. Niezwykle ważne będzie to, żeby każdy członek naszego zespołu punktował – powiedział po spotkaniu trener Michał Widera. – Musimy patrzeć nie tylko na ten mecz, ale też na kolejne. Dlatego istotne jest to, by wszyscy nałapali punktów i nabrali pewności siebie przed końcową fazą sezonu – zakończył.
💥 Brawo @orzel_lodz 🔝 Trzy punkty zostały w Łodzi❗#ŁS #ŁódzkiSport #Orzeł pic.twitter.com/pohbyVEyS2
— Łódzki Sport (@lodzkisport) July 16, 2022Reklama