Piłkarze Widzewa grają w lidze w koszulkach z napisem “Zawsze w 12”. Szefowie klubu przedstawili 1 września kolejne hasło: “Zawsze w 13”.
“Zawsze w 12” to dowód uznania dla kibiców, którzy nawet w trudnych chwilach nie odwrócili się od klubu, bijąc rekordy w liczbie kupionych karnetów i zapełniając stadion. “Zawsze w 13” to dowód uznania i zarazem zachęta dla wszystkich wspierających Widzew finansowo, poczynając od dużych sponsorów, jak Termoton, Murapol czy Noblebet, aż po tych najmniejszych.
– Przychody komercyjne są kluczem w funkcjonowaniu klubu. Chcemy podziękować wszystkim, którzy nam pomagają: najemcom lóż, sponsorom. Chcemy, żeby biznes był 13 graczem Widzewem. Jeśli chcemy zbudować stabilny klub i silny organizacyjnie, musimy dać jasny sygnał biznesowi – mówił Tomasz Stamirowski, właściciel widzewskiej spółki.
Według Stamirowskiego, którzy przejął Widzew w czerwcu, w pierwszym okresie wszystkie siły zostały rzucone na stworzenie silnej drużyny. Wyniki – pięć wygranych w sześciu kolejkach – pokazują, że to być może najtrudniejsze zadanie zostało wykonane z sukcesem. Teraz czas na organizację i rozwój. – Budżet bazowy mamy zabezpieczony, więc jest komfort działania. Myślimy jednak o przyszłości. Jeśli chcemy wejścia sponsora strategicznego, musimy myśleć o tym już teraz – tłumaczył właściciel. Jego zdaniem klubowi brakuje większych przychodów z telewizji, bo dziś Polsat płaci za prawa do transmisji tylko 450 tys. zł, podczas gdy najgorsza drużyna w ekstraklasie otrzymuje ponad 10 razy więcej. – Za zeszły rok oglądalność meczów Widzewa w Polsacie to 2,5 mln widzów, a wypracowana wartość medialna 90 mln zł – wyjaśnił Michał Rydz, wiceprezes klubu.
PRZECZYTAJ TEŻ: Dwóch piłkarzy Widzewa w reprezentacji Polski
– Jeśli myślimy o Widzewie jako o klubie silnym i stabilnym, musimy wyjść do biznesu – apelował Stamirowski. Zapewniał, że wszyscy chcący wesprzeć klub są mile widziani, obojętnie ile dadzą pieniędzy czy chcący pomagać także w barterze, np. fundując ubezpieczenia.
Rydz też podkreślał, że Widzew chce podziękować dotychczasowym sponsorom, w tym 24 najemcom lóż na stadionie. – Chcemy, żeby było ich jeszcze więcej – dodał.
Prezes Widzewa Mateusz Dróżdż przypomniał, że czterech zawodników zostało powołanych do reprezentacji Polski: dwóch U15 i dwóch do U20: – Dla nas to za mało – zastrzegł.
Chcemy wysłać jasny sygnał, że chcemy zwiększyć przychody, ale będą one mądrze wydawane, także na akademię. Chcemy wysłać jasny sygnał do biznesu, że Widzew się zmienia.
Mateusz Dróżdż
W akademii Widzewa trenuje obecnie ok. 600 dzieci. – Jeśli chcemy, żeby się rozwijała, potrzebujemy kolejnych partnerów – mówił Stamirowski. Dodał, że fundusz inwestycyjny Avalon, którym zarządza, zwiększy swoją pomoc o 40 proc.