Widzew chce wyremontować Łodziankę z pieniędzy od ministerstwa. Magistrat pisze o prowokacji

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Widzew chce wyremontować Łodziankę z pieniędzy od ministerstwa. Magistrat pisze o prowokacji - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaProgram Wsparcia Mistrzów to projekt Ministerstwa Sportu. Kluby Ekstraklasy i 1. ligi otrzymają rządowe wsparcie w łącznej kwocie 150 milionów złotych. „To dodatkowe, nowe środki z budżetu państwa, które pozwolą zdynamizować rozwój infrastruktury piłkarskiej w Polsce w ramach innowacyjnego Programu Wsparcia Mistrzów” - informował resort sportu. I Widzew chce z tych pieniędzy skorzystać.

Program Wsparcia Mistrzów to projekt Ministerstwa Sportu. Kluby Ekstraklasy i 1. ligi otrzymają rządowe wsparcie w łącznej kwocie 150 milionów złotych. „To dodatkowe, nowe środki z budżetu państwa, które pozwolą zdynamizować rozwój infrastruktury piłkarskiej w Polsce w ramach innowacyjnego Programu Wsparcia Mistrzów” - informował resort sportu.

I Widzew chce z tych pieniędzy skorzystać. Michał Rydz, wiceprezes klubu, zdradził w programie „Piłka meczowa” w telewizji TOYA, że Widzew wystąpił ze specjalnym pismem do… urzędu miasta. Musiał to zrobić, bo chciałby zrewitalizować ośrodek piłkarski przy ul. Małachowskiego. Łodzianka należy jednak właśnie do miasta. - W poniedziałek 17 października złożyliśmy jako zarząd oficjalne pismo do urzędu miasta Łodzi, w którym prosimy o wsparcie w programie ministerialnym. Wskazaliśmy, że widzimy możliwość, by wspólnie z magistratem wnioskować o te pieniądze i wystąpić o remont boisk na Łodziance, zaplecza szatniowego i murawy naturalnej. To ośrodek użytkowany przez Widzew i bardzo chcieliśmy wspomóc miasto. Pani prezydent Joanna Skrzydlewska mówiła wiele razy, że pieniądze na infrastrukturę zostały już wydane i nie ma w budżecie takich możliwości - powiedział Rydz. - Warunkiem otrzymania tych pieniędzy jest wyłączne użytkowanie takiego ośrodka przez kluby piłkarskie, które złożyły wnioski.

I dodał, że Widzew już we wtorek otrzymał odpowiedź z urzędu: - Co ciekawe korespondencję prowadzi asystent pani prezydent Hanny Zdanowskiej Maciej Adamczyk - zdradził.

Urząd pisze do Widzewa o niekompetencji zarządu i prowokacji

To właśnie Adamczyk miał napisać w piśmie do Widzewa, że w programie nie ma zapisu o tym, że to tylko klub piłkarski może użytkować dofinansowany obiekt. Przypomnijmy, że na Łodziance trenują też m.in. rugbiści. Rydz i klub się z tym nie zgadzają i na dowód wiceprezes zacytował regulamin programu. „(…) muszą być użytkowane przez kluby uczestniczące na dzień złożenia wniosku przez kluby piłkarskie uczestniczące w rozgrywkach męskiej ekstraklasy oraz pierwszej ligi”. I kontynuował, że program kładzie nacisk na obiekty mające służyć akademiom i szkółkom piłkarskim ekstraklasy i pierwszej ligi, a jego celem jest rozwój infrastruktury tych klubów.

Rydz zapewnił, że Widzew dodatkowo kontaktował się z ministerstwem, by jeszcze to zweryfikować. - Miasto może być wnioskodawcą, ale to klub może być jedynym użytkownikiem takiej infrastruktury - stwierdził i dodał, że chodzi o 7 milionów złotych wsparcia, a w wyjątkowych przypadkach nawet 10 milionów złotych.

Zacytował także dalszą treść odpowiedzi miasta (Macieja Adamczyka): „W naszej ocenie może to świadczyć o niekompetencji zarządu i niezrozumieniu wymogów stawianych w programie, a tak sformułowane pismo jako nieprecyzyjne i wewnętrznie sprzeczne. Istnieje też prawdopodobieństwo, że taka treść pismo ma określony cel i że jest to kolejne prowokacyjne działanie zarządu”. Dalej mowa o tym - jak cytował Rydz - że prezes Mateusz Dróżdż złożył pozwy przeciw miastu i przez to wykluczył się z rozmów z urzędem.

Co na to właściciel Widzewa?

Do sprawy odniósł się także w TVP Łódź właściciel Widzewa. - Jesteśmy gotowi, by podjąć rozmowy z miastem. To jest pewne kuriozum, bo dostałem pismo od asystenta pani prezydent, w którym odnosi się do sprawy i zarzuca niekompetencję zarządowi. A wystarczy zadzwonić do ministerstwa i dowiedzieć się, jakie są wymogi - powiedział.

Na tę chwilę nie wiadomo więc, co dalej, bo w tej kwestii współpraca klubu z magistratem jest konieczna jako że mowa o ośrodku miejskim. Czas na złożenie wniosku jest tylko do końca listopada.

Jak poinformował Piotr Krawczyk, prowadzący program w TV Toya, nikt z magistratu nie chciał się wypowiedzieć przed kamerą na temat relacji z Widzewem.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo