Widzew chciał powrotu swojego byłego zawodnika

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Widzew chciał powrotu swojego byłego zawodnika - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaPrzedstawiciele Widzewa rozmawiali o powrocie do Łodzi Mariusza Stępińskiego. Na razie jednak klubu nie stać na byłego reprezentanta Polski. Wśród priorytetów transferowych Widzewa w zimowym oknie transferowym są lewonożny stoper i napastnik. Na razie jednak nie udało się zakontraktować ani jednego, ani drugiego. Była szansa na ściągnięcie Mateja Hybša z Victorii Pilzno, lecz Termalica Nieciecza przebiła ofertę łódzkiego klubu i wypożyczyła Czecha na pół roku.

Przedstawiciele Widzewa rozmawiali o powrocie do Łodzi Mariusza Stępińskiego. Na razie jednak klubu nie stać na byłego reprezentanta Polski.

Wśród priorytetów transferowych Widzewa w zimowym oknie transferowym są lewonożny stoper i napastnik. Na razie jednak nie udało się zakontraktować ani jednego, ani drugiego. Była szansa na ściągnięcie Mateja Hybša z Victorii Pilzno, lecz Termalica Nieciecza przebiła ofertę łódzkiego klubu i wypożyczyła Czecha na pół roku. - Cały czas szukamy zawodnika na tę pozycję, ale jest bardzo ciężko o odpowiednich kandydatów. Gdy wydaje się, że jesteśmy blisko, na przykład wymagania finansowe rosną o 20 proc. - tłumaczy Tomasz Stamirowski, właściciel widzewskiej spółki.

Jeśli chodzi o napastnika, to widzewscy decydenci mierzyli jeszcze wyżej. Proponowali powrót do Łodzi Mariuszowi Stępińskiemu, grającemu w Arisie Limassol. To lider cypryjskiej ekstraklasy, a wychowanek Piasta Błaszki jest najlepszym strzelcem zespołu z sześcioma golami. Stępiński to najmłodszy strzelec gola dla Widzewa w ekstraklasie. Zadebiutował w niej w listopadzie 2011 roku, mając nieco ponad 16 lat. W kolejnym sezonie grał już znacznie więcej, a 24 września 2012 roku pokonał bramkarza Górnika Zabrze (1:1). Miał wtedy 17 lat i 135 dni. W sumie w tamtych rozgrywkach zaliczył 25 występów, ale po ukończeniu 18 lat zerwał kontrakt, do czego miał prawo, i przeszedł do FC Nurnberg.

Następnie był zawodnikiem Wisły Kraków, Ruchu Chorzów, FC Nantes, Chievo Werona, Hellas Werona, Lecce, a przed obecnym sezonie przeniósł się na Cypr. Cztery razy zagrał w reprezentacji Polski.

Rozmowy Widzewa ze Stępińskim nie trwały długo, bo okazało się, że 26-letni napastnik zarabia kilka razy więcej niż jest w stanie zaoferować mu jego były klub. Tę informację potwierdził Tomasz Stamirowski. - To kwota dużo ponad naszym zasięgiem - zdradził tylko.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo