Widzew gromi w hiszpańskim stylu

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Widzew gromi w hiszpańskim stylu - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWidzew rozegrał najlepszy mecz w tym sezonie i pokonał GKS Katowice. Widzew jeszcze w tym sezonie nie mógł zagrać w najsilniejszym składzie z powodu kontuzji. Tym razem niezdolni do gry byli Abdul Aziz Tetteh i Fabio Nunes, a na rozgrzewce urazu doznał Jakub Wrąbel. W bramce wystąpił Konrad Reszka, wychowanek klubu.

Widzew rozegrał najlepszy mecz w tym sezonie i pokonał GKS Katowice.

Widzew jeszcze w tym sezonie nie mógł zagrać w najsilniejszym składzie z powodu kontuzji. Tym razem niezdolni do gry byli Abdul Aziz Tetteh i Fabio Nunes, a na rozgrzewce urazu doznał Jakub Wrąbel. W bramce wystąpił Konrad Reszka, wychowanek klubu. Był to dla niego drugi mecz w Fortuna 1. Lidze - wcześniej zagrał `w drugiej połowie spotkania z Odrą Opole, ostatniego w poprzednim sezonie.

Początek należał do gości, którzy dwa razy strzelali niecelnie. Widzewiacy sprawiali wrażenie zdenerwowanych. Inna sprawa, że katowiczanie zaczęli bardzo agresywnie, atakując już w pobliżu pola karnego gospodarzy. Dopiero w 13. minucie Bartosz Guzdek dostał piłkę w polu karnym, obrócił się, ale jego uderzenie zostało zablokowane.

Widzew w ataku pozycyjnym

Mecz był ciekawy, szybki, a obie drużyny już przed przerwą miały wiele okazji. W GKS-ie blisko powodzenia byli Bartosz Jaroszek. Rafał Figiel i Danian Pavlas. Dobrze bronił Reszka, a poza tym Widzewowi dopisywało szczęście, jak w 40. minucie, kiedy rywale mieli przewagę w polu karnym, lecz Pavlas przewrócił się na piłce.

Gospodarze musieli stosować atak pozycyjny, a w tym żadna polska drużyna nie czuje się dobrze. Kilka razy wydawało się, że uda się dojść do okazji, jednak obrona GKS-u spisywała się poprawnie. Gdy już była szansa, po tym jak Guzdek wyłożył piłkę Piotrowi Zielińskiemu, ten skiksował.

Bardzo dobrze grał Juliusz Letniowski, który napędzał akcje Widzewa. W 25. minucie strzelił zza pola karnego, trafił jednak w boczną siatkę. W ostatniej minucie pierwszej połowy minął trzech rywali, wymienił podania z Dominikiem Kunem, kopnął po ziemi, a lot piłki zmienił Guzdek, zaskakując bramkarza. Gospodarze objęli prowadzenie, co przyszło im wyjątkowo ciężko.

Widzew zachwycający

Teraz role musiały się odwrócić, bo katowiczanie musieli zaatakować, a Widzew mógł czekać na okazję kontr. Przede wszystkim jednak zaczął grać spokojniej. Efekty przyszły szybko. Najpierw w polu karnym padł Karol Danielak, lecz sędzia nie zagwizdał. Po pierwszym po przerwie rzucie rożnym było 2:0. Letniowski znów wymienił podania z Kunem, strzelił z narożnika pola karnego, a zasłonięty Dawid Kudła przepuścił piłkę. Była to kopia sytuacji z 45. minuty, a najlepszy zawodnik na boisku do asysty dodał gola. Jego współpraca z Markiem Hanouskiem była znakomita.

Rozpędzony Widzew zaczął stwarzać coraz więcej okazji. Danielak strzelił gola, jednak był na minimalnym spalonym. Później Kudła obronił strzały Kuna i Hanouska. Aż przyszła 67. minuta...

Piłkę miał Reszka, podał do Krystiana Nowaka i zaczęła się akcja, w której gospodarze wymieli 14 podań, a popis zakończył płaskim strzałem Mateusz Michalski. Czegoś tak pięknego już dawno w Łodzi nie oglądaliśmy!

17 tysięcy kibiców bawiło się znakomicie, a piłkarze Widzewa wynagradzali im to znakomitą grą. Nie było wybijania piłki, ale akcje jak nie z polskich boisk, tym bardziej pierwszoligowych. Gdyby nie bramkarz GKS-u, goli mogło być dwa razy więcej. W 85. minucie kapitalnie pokazali się Dani Villanueva i Mattia Montini, Włoch trafił jednak w bramkarza.

Widzew zdekoncentrowany

Szkoda tylko, że w końcówce - po zmianach - widzewiacy stracili koncentrację w obronie i stracili gola, bo wynik 3:1 nie oddaje ich ogromnej przewagi w drugiej połowie. Łodzianie zrównali się punktami z Koroną Kielce, która w sobotę zagra w Bielsku-Białej z Podbeskidziem.

Widzew Łódź - GKS Katowice 3:1 (1:0)

1:0 - Guzdek 45.

2:0 - Letniowski 57.

3:0 - Michalski 67.

3:1 - Repka 90.

Widzew: Reszka - Stępiński (86. Grudniewski), Nowak, Tanżyna - Zieliński, Hanousek, Letniowski (79. Mucha), Kun - Danielak (84. Villanueva), Guzdek (79. Montini), Michalski (79. Becht)

GKS: Kudła - Wojciechowski, Janiszewski, Kołodziejski, Rogala - Pavlas (69. Woźniak), Jaroszek (80. Rybka), Figiel, Sanocki (61. Szwedzik) - Błąd (80. Samiec-Talar) - Szymczak (69. Kozłowski)

Żółte kartki: Jaroszek

Widzew: 17091

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo