Reklama
Reklama

Widzew pokonał Znicza Pruszków. Tylko te okazje Hiszpana…

Czas 3 min czytania
Widzew pokonał Znicza Pruszków. Tylko te okazje Hiszpana…

Patryk Mucha, Widzew - Znicz Pruszków/fot. Marcin Bryja

Widzew, który nie zagrał w najsilniejszym składzie, odniósł pewne zwycięstwo ze Zniczem Pruszków, chociaż powinno być zdecydowanie wyższe.

Reklama

Na sobotę w Widzewie zaplanowano dwa ostatnie przed wyjazdem na zgrupowanie do Turcji mecze kontrolne. Pierwszym rywalem był drugoligowy Znicz Pruszków, który po jesieni jest 14. w tabeli. Do Łodzi przyjechał m.in. Mateusz Możdżeń, czyli były widzewiak.

Z racji zaplanowanego dwumeczu (Znicz i Wieczysta Kraków) trener Janusz Niedźwiedź musiał oczywiście podzielić kadrą na dwie drużyny. Nie mógł skorzystać z Przemysława Kity i Daniela Tanżyny, ale obaj mają lecieć do Turcji za kilka dni. Klub zapewnił, że mają tylko drobne urazy.

Reklama

Silniejszy Widzewa na Wieczystą

Przeciwko Zniczowi wyszedł teoretycznie słabszy skład, chociaż nie jest powiedziane, że któryś z piłkarzy z tej jedenastki, nie zagra od początku w ligowym meczu z Arką Gdynia. Walka trwa, chociaż zapowiadany na pojedynek z Wieczystą Franciszka Smudy awizowany był naprawdę mocny zespół, m.in. z nowymi widzewiakami Martinem Kreuzrieglem, Kristofferem Hansenem i Bartłomiejem Pawłowskim.

O miejsce w pierwszym składzie walczy np. Daniel Villanueva, który w sparingach wygląda naprawdę dobrze i przeciwko Zniczowi też był bardzo aktywny. W ogóle łodzianie mieli zdecydowaną przewagę, starali się budować akcje i kilka z nich wyszło naprawdę dobrze. Tak było np. w 20. minucie, kiedy piłkę środkiem boiska wyprowadził Daniel Chwałowski, podał Bartosza Guzdka, a ten zagrał prostopadle właśnie do Villanuevy. Hiszpan był sam na sam z bramkarzem Znicza, ale Piotr Misztal obronił jego strzał.

Reklama

Niedługo potem z dystansu pokonać go spróbował Adam Dębiński, ale nie trafił w bramkę. Podobnie, jak Villanueva w 26. minucie, kiedy uderzył głową. W tym przypadku było jednak naprawdę blisko gola.

Reklama

Ale Widzew próbował dalej. Zupełnie nieudana była próba Kacpra Karaska z rzutu wolnego. Szanse na punkty miałby w meczu rugby. Spudłował też Patryk Mucha, kiedy widzewiacy przejęli piłkę przed polem karnym Znicza, i ta trafiła właśnie do 24-latka.

Villanueva aktywny, ale nieskuteczny

Najlepszą okazję Widzew miał jednak w 39. minucie. W pole karne dośrodkował wtedy Karasek, a pięknym strzałem głową popisał się Villanueva. Tyle tylko, że jeszcze piękniejsza była parada Misztala i znów nie było gola. Hiszpan niestety ma nie od dzisiaj problemy ze skutecznością, bo okazje stwarza sobie z dużą łatwością.

Od początku drugiej połowy gospodarze nie atakowali już z taką zaciętością jak wcześniej. Na pewno widzewiacy odczuwali już zmęczenie, bo tym razem nie było zmiany prawie całej drużyny w przerwie. Dopiero w 59. minucie przed naprawdę dobrą szansą stanął Guzdek. Jego strzał też jednak obronił bramkarz Znicza.

Reklama

Ale w końcu się udało. W 67. minucie Widzew miał rzut rożny, po którym piłkę z bliska głową do bramki wpakował Daniel Chwałowski. Niedługo potem wpadła druga bramka. Jej autorem był Radosław Gołębiowski, który kilka minut wcześniej zmienił Karaska. Widzewski młodzieżowiec pokonał bramkarza gości strzałem z rzutu wolnego, chociaż wypada wspomnieć, że piłka po drodze odbiła się od głowy jednego z piłkarzy Znicza i zmieniła tor lotu.

W 81. minucie powinno być 3:0, ale znów pod bramką zawiódł Villanueva, który ponownie przegrał z bramkarzem w sytuacji sam na sam. Jan Jurczak obronił też dwa uderzenia z dystansu Muchy.

Bartosz Guzdek, Widzew – Znicz Pruszków/fot. Marcin Bryja

Warto też odnotować jeszcze okazję Guzdka, który jednak został zablokowany, oraz strzał z dystansu Dębińskiego w 90. minucie, który jednak był minimalnie niecelny.

Reklama

Zwycięstwo Widzewa było jak najbardziej zasłużone. Szkoda jednak kilku sytuacji, zwłaszcza Hiszpana Villanuevy. To druga z rzędu, po pokonaniu Ruchu Chorzów, wygrana łódzkiej drużyny w zimowych sparingach.

Widzew Łódź – Znicz Pruszków (0:0)

1:0 – Chwałowski (67.)

Reklama

2:0 – Gołębiowski (78.)

Widzew: Reszka – Stępiński, Chwałowski, Dębiński – Owczarek, Karasek (72. Gołębiowski), Mucha, Villanueva, Nunes – Machałek, Guzdek.

Znicz: Misztal (46. Jurczak) – Proczek (83. Krasuski), Brejnak (51. Machalski), Baran, Ostrowski, Orzechowski (58. Gabrych) – Nagamatsu (24. Barnowski), Pomorski, Hrnciar, Możdżeń – Kręcichwost (46. Nagamatsu).

Reklama

Piłka nożna

Dodaj komentarz

Reklama