Już tylko trzy mecze pozostały do końca zasadniczej części rozgrywek w Fortuna 1. Lidze. Piłkarze Widzewa chcieliby zacząć przeglądać oferty biur podróży w poniedziałek 23 maja. Dzień wcześniej rozegrają na swoim stadionie mecz z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Oby był ich ostatnim w tym sezonie. Po nim tylko radość i wakacje.
Ale baraże wciąż Widzewowi „grożą”. Jest dwa punkty nad Arką Gdynia, która nie zrezygnowała z walki o bezpośredni awans do PKO Ekstraklasy, i cztery nad Koroną Kielce. Tutaj trzeba jednak zauważyć, że zespół trenera Leszka Ojrzyńskiego w piątek przegrał z Odrą Opole 1:3 i dzisiaj zespół z Łodzi może jej uciec aż na siedem „oczek”, co oznaczać będzie pozbawienie Korony szans na bezpośredni awans. Już teraz zresztą jest to mało realne, ale jednak wciąż możliwe.
CZYTAJ TEŻ: Szok, że to właśnie on prowadzi Widzew do ekstraklasy
Najgroźniejszym rywalem widzewiaków jest więc zespół z Gdyni. Arka gra w niedzielę z Miedzią Legnica. Oczywiście może stracić punkty, bo to prestiżowy mecz, a Miedź to już przecież ekstraklasowicz. Na pewno nie chce kończyć ligi porażkami. Widzew może więc liczyć na potknięcie gdynian. Ale ci liczą na to samo. Drużyna z al. Piłsudskiego 138 gra u siebie z rywalem wyjątkowo niewygodnym i to nie tylko dla siebie, ale w ogóle niewygodnym ze względu na to, jak gra. Zespół trenera Dawida Kroczka gra defensywnie i twardo, ale z przodu też potrafi być groźny i zaskoczyć. Nie ma lepszego przykładu, jak wygrana rzeszowian z Arką w poprzedniej kolejce i to aż 4:1. A przecież Arka szła jak burza. To ku przestrodze dla Widzewa.
W Sercu Łodzi będzie blisko kompletu, bo kibice wiedzą, że teraz ich drużyna potrzebuje największego wsparcia. Nastroje są fantastyczne, bo przecież Widzew w poprzedniej kolejce wygrał derby Łodzi. Jest drugi w tabeli, więc cały czas wszystko zależy od niego. W sobotnie popołudnie będzie świetna pogoda do gry w piłkę. Idealne popołudnie, by wygrać domowy mecz.
Widzew zrobi kolejny krok w drodze do PKO Ekstraklasy? Zagraj z NOBLEBET!
Kto może tego dokonać? Skład pewnie nie będzie wielkim zaskoczeniem, chociaż trenerowi Januszowi Niedźwiedziowi udaje się czasem zaskoczyć. Ostatnio w środku pomocy ustawił Patryka Stępińskiego. Jest jednak szansa, że do kadry wróci bardziej ofensywnie grający piłkarzy, czyli Patryk Lipski, który już od jakiegoś czasu ma problemy zdrowotne. Jest też oczywiście Juliusz Letniowski, ale póki co jemu sił wystarczy co najwyżej na jedną połowę, więc pewnie wejdzie na boisko po przerwie. To samo dotyczy Przemysława Kity, który też powinien wrócić.
Widzew jest faworytem meczu, ale słowa: pokora, koncentracja, czujność, konsekwencja, na pewno będą w użyciu w szatni przed meczem. Nie wolno ponieść się emocjom, to zbyt ważny moment sezonu. Widzewie, do boju. PKO Ekstraklasa jest już naprawdę na wyciągnięcie ręki. Nie popsujcie tego.
Widzew Łódź – Resovia Rzeszów, Serce Łodzi, sobota, godzina 18. Transmisja na platformie Polsat Box Go i PPV.
Dziś gramy! 🇦🇹
— Widzew Łódź (@RTS_Widzew_Lodz) May 7, 2022
🆚 @cwksresoviapl
🏆 32. kolejka @_1liga_
🏟️ #SerceŁodzi
⌚️ 18:00
🎟️ Bilety ⤵️
🔗 https://t.co/4X5oYmWNKP
📺 Polsat Box Go | Dostęp PPV ⤵️
🔗 https://t.co/GF1HiTIVju
✅ Sponsor meczu – SJSI
🚀 Konferencja "Na Podbój IT!" – https://t.co/o0ZHDleRNe#WIDRES pic.twitter.com/pcL4bmhFTT