Widzew po wyjazdowym maratonie. Wyniki słabe

Opublikowano:
Autor:

Widzew po wyjazdowym maratonie. Wyniki słabe - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaTrzy kolejne mecze na stadionach rywali w przeciągu tygodnia, 1500 kilometrów w trasie. A wyniki? Niezbyt dobre. Ostatni tydzień był naprawdę trudny dla piłkarzy i trenera Widzewa. Daniel Myśliwiec nie miał zbyt wiele czasu, by podczas treningów przekazywać zawodnikom swoją wizję gry drużyny.

Trzy kolejne mecze na stadionach rywali w przeciągu tygodnia, 1500 kilometrów w trasie. A wyniki? Niezbyt dobre.

Ostatni tydzień był naprawdę trudny dla piłkarzy i trenera Widzewa. Daniel Myśliwiec nie miał zbyt wiele czasu, by podczas treningów przekazywać zawodnikom swoją wizję gry drużyny. Wszystko przez natężenie gier.

W poprzedni piątek mecz z Koroną Kielce, we wtorek Puchar Polski z Concordią Elbląg, a w tej piątek spotkanie z Piastem Gliwice. Do tego, wszystkie trzy mecze odbyły się na wyjazdach. Zespół przejechał przez tydzień 1500 kilometrów.

Bilans sportowy nie jest jednak najlepszy. Jest wręcz słaby. Zwycięstwo z trzecioligową Concordią było obowiązkiem ekstraklasowej drużynie. 4:0 to wygrana pewna i spokojna. Niestety znacznie gorzej było w lidze. Najpierw to remis z Koroną po słabym meczu, a teraz porażka po lepszych występie, ale co z tego, skoro Widzew nie ma nawet puntu. Jeden punkt w dwóch meczach to wynik bardzo słaby, a drużyna bardzo ich potrzebuje, bo spada w tabeli.

- Może się powtórzę, ale za nami kolejny intensywny tydzień, w trakcie którego mieliśmy okazję się poznawać - mówił po meczu Daniel Myśliwiec. - Wiele razy mówiłem piłkarzom, że wolę brzydkie zwycięstwa niż piękne porażki. Nie powiedziałbym, że ta porażka była piękna, bo trudno mi sobie taką wyobrazić, jednak pod kątem wypracowanych mechanizmów to był nasz najlepszy mecz z ostatnich trzech w ekstraklasie.

Widzew znów ma dziurawą obronę

Trener dodał, że jest zadowolony z pracy piłkarzy, z tego, że drużyna w tak krótkim czasie była w stanie zrobić progres. Oby to jednak przekładało się na punkty. Bilans ligowy Myśliwca to 4 punkty w trzech spotkaniach.

Co martwi najbardziej? Wydawało się, że w końcu udało się ustawić grę defensywną zespołu. W dwóch meczach Widzew stracił tylko jednego gola. Duet Mateusz Żyro - Juan Ibiza w środku wydawał się trudną zaporą dla rywali. Pomagali też boczni Mato Milos i Fabio Nunes. Teraz wszystko się rozsypało i znów defensywa Widzewa była dziurawa.

To musi naprawić nowy trener w pierwszej kolejności.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo