Widzew pożegnał sezon wygraną. Dedykacja dla Robaka

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Widzew pożegnał sezon wygraną. Dedykacja dla Robaka - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWidzew zakończył słaby sezon wygraną z Odrą Opole, pierwszą od 28 marca, kiedy pokonał GKS 1962 Jastrzębie. Wydarzeniem meczu było pożegnanie największej gwiazdy drużyny. Widzew kończył sezon w mocno eksperymentalnym składzie. Trener Marcin Broniszewski, który też żegna się z klubem, znów postawił na Mateusza Możdżenia, obok którego biegał 19-letni Jakub Kmita. Z konieczności trzeba było zupełnie zmienić defensywę, bo nie mogli zagrać Krystian Nowak, Daniel Tanżyna i Filip Becht.

Widzew zakończył słaby sezon wygraną z Odrą Opole, pierwszą od 28 marca, kiedy pokonał GKS 1962 Jastrzębie. Wydarzeniem meczu było pożegnanie największej gwiazdy drużyny.

Widzew kończył sezon w mocno eksperymentalnym składzie. Trener Marcin Broniszewski, który też żegna się z klubem, znów postawił na Mateusza Możdżenia, obok którego biegał 19-letni Jakub Kmita. Z konieczności trzeba było zupełnie zmienić defensywę, bo nie mogli zagrać Krystian Nowak, Daniel Tanżyna i Filip Becht. W ataku zaś wyszedł Marcin Robak, dla którego jest to ostatni mecz w Widzewie.

Zaczęło się znakomicie, bo po dośrodkowaniu Gacha Dominik Kun z bliska wbił piłkę do bramki. To pierwsze trafienie pomocnika w łódzkim klubie. Gospodarze poszli za ciosem i byli blisko podwyższenia wyniku. Szanse miał bardzo aktywy Robak, strzelali Marek Hanousek, Możdżeń i Kmita. Ale zamiast prowadzić 2:0, był remis, bo Vjaceslavs Kudrjavcevs podał do Patryka Stępińskiego, ten tradycyjnie czekał na piłkę i został uprzedzony przez przeciwnika, piłka trafiła do Konrada Nowaka, a ten wyrównał.

Mecz był szybki, oba zespoły miały dobre okazje. W obronie Widzewa słabo spisywał się Gach, dopuszczając opolan do dobrych okazji. Po jednej z nich Tomasz Mikinic trafił w słupek. Po drugiej stronie Robak dwa razy był sam na sam z bramkarzem, ale zabrakło mu precyzji. Dobrze spisywali się obaj bramkarze, a Błażej Sapielak świetnymi paradami bronił uderzenia Robaka i Kuna.

Druga połowa zaczęła się od okazji Robaka, jednak i tym razem bramkarz okazał się lepszy. W 62. min piłkarze Widzewa utworzyli szpaler, żegnając swojego kapitana, który ustąpił miejsca Karolowi Czubakowi. Kibice tradycyjnie zaśpiewali "Marcin Robak, a heja, jeja ho", a wzruszony piłkarz pożegnał się z klubem.

Gdy wydawało się, że Widzew znów zremisuje, piłka znalazła się między obroną Odry a bramkarzem. Dopadł do niej Paweł Tomczyk i strzelił gola. Od razu pobiegł do ławki rezerwowych, gdzie uściskał się z Robakiem, któremu zadedykował trafienie.

Dobrze, że słabe rozgrywki już się skończyły, a teraz przyszedł czas na zbudowanie silniejszej drużyny. Obecna zakończyła sezon na dziewiątym miejscu.

Widzew Łódź - Odra Opole 2:1 (1:1)

1:0 - Kun, 2. minuta

1:1 - Nowak, 24. minuta

2:1 - Tomczyk, 86. minuta

Widzew: Kudrjavcevs (46. Reszka) - Stępiński (88. Owczarek), Caique, Grudniewski, Gach - Kmita (46. Samiec-Talar, Możdżeń, Poczobut, Hanousek, Kun (72. Tomczyk) - Robak (62. Czubak)

Odra: Sapielak - Tabiś, Trojak, Kostrzycki, Winiarczyk - Mikinic (87. Klimek), Drewniak, Wróbel, Niziołek (83. Surzyn), Nowak - Żak (61. Czapliński)

Żółte kartki: Kmita, Poczobut - Kostrzycki

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo