Widzew sięgnął finansowego sufitu? Jak wypadł ŁKS?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Widzew sięgnął finansowego sufitu? Jak wypadł ŁKS? - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaPatrząc na finanse ŁKS nie miał prawa spaść z ekstraklasy, a stadion Widzewa jest za mały. Opublikowano raport Finansowa ekstraklasa. Wiemy, jakie przychody za poprzedni sezon wykazały ŁKS i Widzew. Ełkaesiacy mimo w miarę stabilnego budżetu, w którym koszty utrzymania drużny nie przekraczały możliwości finansowych szefów klubu, nie zdołali utrzymać się w krajowej elicie. Po Widzewie widać, że bez rozbudowy stadionu, nie będzie w stanie dalej się rozwijać.

Patrząc na finanse ŁKS nie miał prawa spaść z ekstraklasy, a stadion Widzewa jest za mały.

Opublikowano raport Finansowa ekstraklasa. Wiemy, jakie przychody za poprzedni sezon wykazały ŁKS i Widzew. Ełkaesiacy mimo w miarę stabilnego budżetu, w którym koszty utrzymania drużny nie przekraczały możliwości finansowych szefów klubu, nie zdołali utrzymać się w krajowej elicie. Po Widzewie widać, że bez rozbudowy stadionu, nie będzie w stanie dalej się rozwijać.

Widzew nie zarobi więcej bez większego stadionu?

Wypełnienie stadionu na meczach Widzewa wynosi 95 proc. To wynik, którego mogą pozazdrościć praktycznie wszystkie kluby w Polsce (więcej ma tylko Raków, ale ma znacznie mniejszy stadion). Mimo doskonałej frekwencji, przychody z klubowej działalności plasują czterokrotnych mistrzów Polski dopiero na siódmym miejscu. Widzewiacy zarobili w poprzednim sezonie 53 miliony (bez uwzględnienia transferów). Dla porównania wspierane przez samorządy, albo państwowe podmioty Pogoń Szczecin i Śląsk Wrocław, mimo gorszej frekwencji zarobiły więcej. Widzewiacy, jako jedni z niewielu, działali na zasadach rynkowych. Drugi klub z prywatnym kapitałem, czyli Cracovia, wykazał tylko 41,5 miliona przychodów. Kolejny ŁKS miał 27 milionów złotych.

Jeżeli chodzi o zarobki w dniu meczowym Widzew jest czwarty. I to wcale nie dlatego, że jego fani są skąpi. Zarobił więcej niż Górnik Zabrze, Śląsk Wrocław i Ruch Chorzów, które grają na większych obiektach. Widzewiacy doszli do finansowego sufitu, bo mają za mały stadion.

ŁKS spadł, chociaż finansowo wypadł dobrze

Jeżeli patrzeć tylko na finanse, to że ŁKS spadł z ekstraklasy należy traktować jako anomalię. Beniaminek z al. Unii był trzynasty pod względem budżetu, miał dziesiątą frekwencję w lidze. Według wyliczeń Grant Thorton za zdobyty punkt płacił najwięcej ze wszystkich zespołów ekstraklasy. Za 24 punkty zapłacił 20 milionów złotych.

Dzięki pracy Tomasza Salskiego, właściciela i Jarosława Olszowego prezesa udało się ustabilizować finanse klubu z al. Unii. ŁKS nie przekroczył swojego budżetu płacowego, a co więcej utrzymywał go na zdrowym poziomie. Za taki eksperci uznają 75 proc. całości kapitału klubu, a ŁKS miał 65 proc.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo