Widzew w pucharach, ŁKS w ekstraklasie. Frekwencja na meczach w Łodzi robi wrażenie

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Widzew w pucharach, ŁKS w ekstraklasie. Frekwencja na meczach w Łodzi robi wrażenie - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWidzew to fenomen w skali Polski, a może nawet i Europy. Od upadku i odbudowy klubu, fani beniaminka ekstraklasy masowo wykupują karnety na spotkania swojej drużyny. Pojawiają się głosy, że stadion przeznaczony dla 18018 widzów, powoli staje się za mały dla widzewskiej społeczności. Czytaj także: Widzew na dniu meczowym zarobił więcej niż reszta ligi razem wzięta.

Widzew to fenomen w skali Polski, a może nawet i Europy. Od upadku i odbudowy klubu, fani beniaminka ekstraklasy masowo wykupują karnety na spotkania swojej drużyny. Pojawiają się głosy, że stadion przeznaczony dla 18018 widzów, powoli staje się za mały dla widzewskiej społeczności.

ŁKS, najlepszą frekwencję notował w poprzednim sezonie, po otwarciu stadionu, ale też nie ma się czego wstydzić. W tym sezonie, podczas meczu z Ruchem Chorzów, grę piłkarzy z al. Unii podziwiało ponad 8 tys. fanów, co dawało czwarty wynik w Polsce na poziomie wszystkich lig centralnych. Oczywiście, że szefowie klubu i zagorzali kibice chcieliby, żeby co mecz frekwencja była pięciocyforwa, ale patrząc na to w jaki miejscu znajduje się klub, jak wiele w poprzednim sezonie stracił wizerunkowo, średnia 7767 fanów na mecz może robić wrażenie. To trzeci, najlepszy wynik w Fortuna 1 Lidze, a ełkaesiacy na podium stoją z tak zasłużonymi klubami jak Wisła Kraków i Ruch Chorzów.

Widzew trzeci w Polsce, ŁKS wśród najlepszych

Mikołaj Głuszkowski, pasjonat, który zajmuje się statystykami związanymi z futbolem, na Twitterze przedstawił ciekawą tabelę. Gdyby o pozycji w ekstraklasie decydowała średnia frekwencja, łódzkie kluby jak w dawnych latach, co roku grałyby w ekstraklasie. Fenomenalny Widzew biłby się o europejskie puchary, a ŁKS byłby stabilnym średniakiem ze środka tabeli.

Rozwiń

Patrząc na tabelę frekwencji, Widzew ustępuje miejsca tylko dwóm, najmocniejszym klubom w ostatnich latach. Legia Warszawa i Lech Poznań, które mają zdecydowanie większe stadiony od widzewiaków (31800 i 42837 pojemności) przyciągają na trybuny więcej ludzi. Gdyby miejsce w tabeli zależało od tego ile fanów przychodzi na mecze, beniaminek ekstraklasy grałby w europejskich pucharach.

ŁKS jest dwunasty, więc spokojnie utrzymałby się na najwyższym szczeblu rozgrywek. Na mecze ełkaesiaków przychodzi więcej fanów niż na stadion w Gdańsku (41620 pojemności).

Łódź ma ogromny potencjał kibicowski i marketingowy. Niedawno pisaliśmy o tym, że w poprzednim sezonie łódzkie kluby wygenerowały największą wartość medialną ze wszystkich drużyn w Fortuna 1 Lidze. Wydaje się, że derby Łodzi, to w tym momencie najlepsza wizytówka miasta. Oby jak najszybciej dostrzeżono to także w magistracie...

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo